07:38

Naleśniki z pomarańczami

Naleśniki rodem z Bretanii.
Przepis z książki "Smaki kuchni francuskiej".
Książka od mojego brata.
Zamiłowanie do Francji jeszcze z liceum.
Uwielbienie do naleśników chyba od zawsze.
P. przepadający za naleśnikami, razem ze mną od..... hmmm... wielu lat.
Bo wiadomo - naleśniki najlepiej smakują w dobrym towarzystwie:)
Kochany Mężu! Dla Ciebie na Walentynki! :) :) :)


Składniki:

  • 350 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 50 g stopionego masła
  • 500 ml mleka
  • 100 ml wody
  • 50 g cukru
  • 2 pomarańcze
  • szczypta soli
Pomarańcze dokładnie umyć. Skórkę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Wycisnąć sok. 
Do miski wsypać mąkę, wbić jajka, dodać sól i cukier.
Miksować dodając mleko i wodę. Następnie dodać stopione masło i sok oraz skórkę z pomarańczy.
Cienkie naleśniki smażyć z obu stron na oliwie - ciasto jest bardzo rzadkie.
Usmażone naleśniki trzymać w cieple. Podawać złożone na cztery np. z bitą śmietaną i płatkami czekolady. 
W oryginale podaje się płonące (polane koniakiem):). 

17 komentarzy:

  1. Mniam,
    Wiesz, że dziś rano myślałam o naleśnikach??

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki szczęściarz z Twojego męża, że takie pyszności mu serwujesz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olcik - Ja często myślę o naleśnikach:)
    Panna Malwina - mąż na szczęście chyba zdaje sobie z tego sprawę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dodajesz zwykłą wodę czy wodę gazowaną. Ja zawsze tą drugą wtedy są bardziej puszyste :)A naleśniki super - chciałabym takie śniadanko, obiad i kolację też

    OdpowiedzUsuń
  5. kulinarne-smaki - w przepisie była zwykła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha.:)))
    U mnie dzisiaj też naleśniki.:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Aniu! Dlaczego ja wyjechałam? ;) Wpadłabym...
    Zawsze chciałam takie zrobić, ale robię tradycyjne, żeby dzieci zjadły. Natomiast ja chętnie bym takie pomarańczowe zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olu - ja wkręciłam Olka w przygotowania (odmierzał składniki i miksował ciasto)i dzięki temu zjadł:). Zdecydowanie lepiej smakuje jak samemu się robi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponoć z pomarańczami są najsmaczniejsze. Nigdy nie jadłam, ale czas spróbować, póki cytrusy są tańsze od jabłek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z pomaranczami musza smakowac super! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szwagier to ma szczęście z taką żoną jak Ty Aniu:)i co dosyć dziwne,nadal zachowuje ładną sylwetkę,choć to chyba zasługa synusia i wizyt na basenie.Już nie wspomnę,tym bardziej na forum,że jak byliśmy u Ciebie to ZAMÓWIŁAŚ!!!pizzę:))Moc wielkich i słodkich jak powyższe naleśniczki całusków od werdnawej siostro-ciocio-szwagierki z okazji Walentynek.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubimy naleśniki i takie w Twojej wersji chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ag Pe - rób koniecznie:)
    Aga - są pycha
    Rybitek - aleś dała czadu:) Zamówiłam pizze bo chciałam się Wami jak najwięcej nacieszyć a nie w garach siedzieć:)
    Magda - dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiosennie. lubię dodatek cytrusów do ciast, z naleśnikami też chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  15. To nie są naleśniki Suzette-tamte nie tylko podaje się płonące ale i smażone w syropie zrobionym z soku pomarańczowego

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy - przepis podałam za książką "Smaki kuchni francuskiej" - widać jest jak z polskim bigosem, ile kucharek tyle wersji:)

    OdpowiedzUsuń