niedziela, 27 marca 2011

Zrazy

Zrazy to propozycja na bardziej wykwintny obiad (świetnie się sprawdzają na jakieś świąteczne okazje, bo można je przygotować wcześniej).
Tradycyjnie sporządzam je z polędwicy wołowej, ale tym razem wykorzystałam kawałek wieprzowiny (łopatka) i muszę przyznać, że też bardzo smaczne:).
To jedno z moich bardziej ulubionych dań mięsnych i szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze osoby, której by nie smakowały:).



Składniki:
  • 1 kg polędwicy wołowej (można też skorzystać z wieprzowiny)
  • musztarda (typu sarepska, ale może być też ostrzejsza)
  • cebula (pokrojona w piórka)
  • marynowana czerwona papryka
  • ogórki konserwowe
  • 15 dag słoniny lub boczku
  • wykałaczki
  • 2-3 łyżki oleju
  • mąka do oprószenia
  • sól, pieprz, papryka suszona (słodka)
Polędwicę pokroić w plastry i rozbić na cienkie kotlety. Każdy kawałek smarować musztardą
 i na środku układać kawałek słoniny/boczku, pasek marynowanej czerwonej papryki oraz ogórek konserwowy i cebulę.
 Mięso wraz z nadzieniem zawijać w ruloniki i spinać wykałaczkami. 
Oprószyć mąką i podsmażyć na oleju z każdej strony. Zalać wodą (do połowy zrazów), posypać solą, pieprzem i papryką i dusić pod przykryciem do uzyskania miękkości przez mięso. W trakcie gotowania zrazy delikatnie przewrócić (jeden raz). Przed spożyciem usunąć wykałaczki. Podawać w sosie własnym.

15 komentarzy:

  1. Nie powinnam czytać takich przepisów przed obiadem, bo mi się soki trawienne wzburzyły, a tu jeszcze cała godzina...
    Mama moja robi takie zrazy - są przepysznościowe.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robię prawie tak samo.. pycha..

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite u mnie na obiadek też takie były :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zamiast papryki daję pasek marchewki, do tego kasza gryczana - pyszności

    OdpowiedzUsuń
  5. ale dawno nie jadłam takich zrazów ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Lekka - to fakt:)są przepysznościowe:)
    Bożena-1968- :)
    Kulinarne-smaki - niezły zbieg okoliczności:)
    Beata - z marchewką też pycha:)
    Paula - ja też ich dawno nie robiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe .. przypomniało mi się coś.. w związku ze zrazami..
    Jak byłam młodo upieczoną mężatką i chciałam się popisać swoimi kulinariami przed mężem, mówię sobie.. zrobię zrazy.
    Czasy były wtedy ciężkie, trudno było cokolwiek dostać. Czasami produkty były w opakowaniach zastępczych.
    Wracając do zrazów: Wzięłam się ochoczo za robienie.. czytam co dodać.. napisano.. ogórek ..cebule.. więc dodałam co trzeba.. Potem napisano.. przepić zapałkami lub "zabezpieczyć" nitką, żeby się nie rozleciały.. wzięłam więc nitkę.. no powiedzmy jako początkująca w odpowiedniej ilości.. ;)
    Na koniec czytam .. obtoczyć w mące.. wzięłam więc opakowanie gdzie napisano mąka i obtoczyłam ja te zrazy.. i na patelnie z nimi..Ale co to.. na patelni mąka ze zrazów mi zniknęła.. więc wyjęłam i dodałam ponownie..
    Wrzuciłam do wody, woda jakoś tak dziwnie zmętniała.. myślę sobie nic to pewnie tak musi być.. Posoliłam popieprzyłam.. i dalej uparcie gotuję. Gdy zrazy były już miękkie.. myślę sobie .. spróbuję jak zrobię gotowy sos z mąką to wtedy będę wiedziała ile jeszcze doprawić.. Więc sypię znów mąkę.. .. woda zrobiła się jakoś taka dziwna....
    Ja do próbowania .. a to SŁODKIE ! ja za opakowanie gdzie napisane mąka a tam z boku mała pieczątka.. cukier puder opakowanie zastępcze.
    Mąż chciał je ratować.. myślał że może da sie je zjeść.. nawet próbował odwinąć.. ale nie mógł wyplątać z gąszczu nitek.. ( zużyłam wtedy całą szpulkę na pól kilograma mięsa ;) Takie to były moje pierwsze zrazy Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Grażyna - leżałam ze śmiechu czytając:), ale fajny chłopak z tego Twojego męża - nie poddał się bez walki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi też by smakowało :) Ale jeszcze nie próbowałam takich zrazów...
    Aniu, kiedy Ty to wszystko gotujesz i publikujesz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Olu - w dzień:) bo w nocy śpię:) - a i to nie do końca bo i wtedy "wykarmiam":):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chodzą za mną ostatnio zrazy - takie tradycyjne, z sosem grzybowym i kaszą gryczaną mmmmm mniamuśne :) Podoba mis ie też Twoja wariacja, koniecznie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. uuuu, zrazy wyglądają mistrzowsko!;-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie dla mnie, poproszę dwie sztuki ;-D Zapowiada się smacznie!


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudne tak smakowicie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.