12:13

Migdałowe ciasteczka i kawa z migdałowym mleczkiem

Po zrobieniu migdałowego mleczka pozostała mi miseczka (około 2 szklanek) migdałowych odpadków:).
Długo się nie zastanawiałam nad ich spożytkowaniem. Od razu zaświtała mi w głowie ciasteczkowa myśl.
Ciasteczka wyszły całkiem, całkiem - za mało w nich migdałowego aromatu jak dla mnie (większość jednak została wyciśnięta do mleczka), ale Olek tak się nimi zajadał, że stwierdziłam, że jednak zaliczam je do kategorii udanych:). Bo jak już Olek się czymś zajada, to nie może być to złe:) i jeszcze chwalił:) - balsam na me matczyno-kucharskie serce:).


Składniki:
  • około 2 szklanek migdałowych wiórków (odpadów po produkcji mleczka)
  • 150 g masła
  • 1,5 szklanki mąki (ilość w trakcie zagniatania ciast odrobinę zwiększyłam)
  • niepełna szklanka cukru
Z podanych składników zagnieść ciasto. Dobrze by było schłodzić je w lodówce, ale mi się spieszyło i nie schłodziłam:). 
Uformować wałek o średnicy 3-4 cm i pokroić go na plastry ok 7-8 mm. 
Plasterki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 12 minut w temperaturze 180 stopni. Ciastka początkowo są bardzo miękkie, należy dać im chwilę na stężenie i od razu nie ściągać z blaszki. 
A migdałowe ciasteczko najlepiej spożyć w towarzystwie migdałowej kawy ( w wersji dla dorosłych można dodać trochę likieru amaretto). 
Przygotować ulubioną kawę (najlepiej z rodzaju kaw z dużą ilością mleka) i krowie mleko zastąpić migdałowym (spieniałam mleczko przy pomocy ręcznego spieniacza i spieniło się równie dobrze jak krowie:)).
Przyznam, że migdałowy aromat dla mnie był najbardziej wyczuwalny właśnie w kawie:)

15 komentarzy:

  1. Ciasteczka naturalnie też, ale taką kawę to ja najchętniej i zawsze.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie dzieląca nas odległość wprosiłabym się dziś na te pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na wykorzystanie pozostałości po mleczku...

    OdpowiedzUsuń
  4. na takie ciasteczka skusiłabym się o każdej porze dnia i nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lekka - to masz tak jak ja:), ale z ciasteczkiem jeszcze przyjemniej:)
    Sajgonka - już Cię widzę jak wcinasz ciasteczka:)
    Bożena - 1968 - no wyjątkowo przyjemne zastosowanie:)
    Paula - rozumiem to doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żenia - bo jeszcze kawy nie pije:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne ciasteczka i pyszna kawusia:) Czego chcieć więcej?
    ;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I na ciasteczka i na taką kawę mam dużą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. chetnie bym sobie te pyszniutie ciatseczka schrupala:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dam się pokroić za migdałowe ciasteczka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Robiłam kiedyś takie ciasteczka - niesamowite. I muszą smakować niezwykle wytwornie w połączeniu z tą kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mhmh.. czas na rozpustę i chwilę zapomnienia ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. że też mnie nie zaprosiłaś! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj jak dzieci pochwalą to naprawdę serce rosnie:)a coasteczka wygladaja bardzo smakowicie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń