sobota, 9 kwietnia 2011

Wątróbka w piernikowym sosie

Wiecie jak lubię wątróbkę:). 
Oto kolejna propozycja z jej udziałem w roli głównej. 
Zainspirował mnie program, którego właściwie nie lubię ("Wściekłe gary"):), leciał sobie gdzieś w tle i nagle usłyszałam magiczne słowo "wątróbka":) i już wiedziałam, że długo nie wytrzymam. 
Następnego dnia ruszyłam do sklepu po wątróbkę i pierniki i oto jest:). 
Połączenie wątróbki i piernika w czekoladzie bardzo mi posmakowało. 
Po raz pierwszy usmażyłam wątróbkę na maśle - jest wielka różnica w smaku. Odtąd będę ją smażyć na maśle:). Jest bardziej chrupiąca i delikatniejsza w smaku. 
Dziecko zjadło wątróbkę, bo do sosu się nie przekonało - ale spróbował i to najważniejsze:).
Mąż zdziwił się, że mu "czekoladę" do wątróbki podaję, ale zjadł ze smakiem:).


Składniki:
  • 500 g wątróbki drobiowej
  • pół szklanki mąki do obtoczenia wątróbki
  • 100 g dobrych pierników w czekoladzie
  • 1/3 szklanki rodzynek
  • woda
  • sól
  • masło do smażenia wątróbki 
Wątróbkę opłukać i usmażyć na maśle (na małym ogniu żeby masło się nie przypaliło). Po usmażeniu posolić. 
Pierniki drobno posiekać. 
W rondelku zagotować wodę (około 1 szklanki), wsypać posiekane pierniki i rodzynki. Gotować przez kilka minut (do całkowitego rozpuszczenia się pierników) cały czas mieszając. W razie potrzeby zwiększyć ilość wody.
Wątróbkę podawać polaną sosem. 
Podawać np. z ziemniakami i surówką.

33 komentarze:

  1. o wow, o tak eksperymentalnym sosie jeszcze nie słyszałam. Brzmi ciekawie, zastanawia mnie smak tego połączenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Czegoś takiego to jeszcze nie widziałam. Odważne połączenie, a jako fanka wątróbek chyba wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem jak Kulinarne-Smaki - łał!
    Obłędny pomysł!
    Wygląda rewelacyjnie, ale smaku za nic nie mogę sobie wyobrazić - musi być jak z bajki o Jasiu i Małgosi.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. podziwiam za odwagę:) ...bo ja ciągle jakoś boję się połączenia słodkiego z mięsem:)ale pewnie kiedyś i ja się odważę:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. O Matko! Watrobka i piernik????? Cos jak waniliowe puree kalafiorowe, ktore znalazlam :) Podziwiam za odwage! Ja watrobke lubie po libansku - z duuuza iloscia cytryny.

    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, co ma piernik do wątróbki?
    I ja też powiem WOW!!! i nic więcej bo zaniemówiłam i muszę to przemyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kulinarne-smaki - :) smakuje, no jak piernik z wątróbką:)
    Usagi - jeśli lubisz wątróbkę to się nie zawiedziesz:)
    Lekka - o widzę, że mamy to samo bajkowe skojarzenie z piernikami :)
    Jola - ogólnie jestem strachajło, ale w kuchni odwagą się wykazuję :)
    Kasia1977 - o a teraz to ja muszę zobaczy jak się robi po libańsku :)
    Żenia - :)jeszcze słyszałam o takiej z dżemem i gruszką... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy w życiu nie jadłam sosu piernikowego. Jestem go bardzo ciekawa na swoim talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuchareczka - to był również mój pierwszy raz:) Tak sobie myślę, że na pewno na Boże Narodzenie będzie pasował:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem zszokowana takim połączeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak Paula - dla mnie kosmiczny zestaw :) Ale wątróbka sama w sobie ma trochę słodkości jakby, więc nie wykluczam słodkich sosów. Ale piernik? Kreatywność górą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paula - nie no szok to chyba zbyt mocna reakcja hihi:)
    Mollisia - właśnie, wątróbka ma trochę takiej naturalnej słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu, eksperymenty lubię, wątróbkę też. Myślę, że spróbuję niedługo. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. basiaP - koniecznie podziel się swoimi odczuciami:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy przepis - będę musiała któregoś dnia wypróbować, bo lubię wątróbkę drobiową na lekko słodką nutę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, ja też się dziwię! Wątróbki nigdy nie jadłam, ale muszę powiedzieć, że połączenie mięsa i słodyczy jest zachwycające. Co prawda nie wiem, czy aż takiej słodyczy, ale skoro zachwalasz, to wierzę na słowo.

    Tak czy inaczej, Aniu - jesteś bardzo odważna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu! To istna kuchnia fusion, rewelacyjne połączenie smaków. Ja wątrobki nie lubie, ale wiem co zrobie mojej siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hania-kasia - dziękuję:)
    Kubełek Smakowy - nigdy nie jadłaś wątróbki? Spróbuj koniecznie:)
    Szana - :)dobra siostra z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy sos do wątróbki :)

    Choć przyznam szczerze, nie przepadam za nią ;) Chyba, że jest dobrze zrobiona, ale tylko raz taką jadłam.

    Niemniej jednak, Twoja prezentuje się na zdjęciach bardzo smacznie i przekonuje do konsumpcji :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Monica - proponuję Ci usmażenie na maśle - może wtedy Ci bardziej posmakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piernik i wątróbka? A co ma wątróbka do piernika?;-DD

    Szaleństwo w pozytywnym wykonaniu ;-D


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowite połączenie. Muszę poznać ten smak, jutro przyrządzam piernikową wątróbkę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Biedr_ona - no cóż:) jakoś tak je połączyło:)
    Wrotka_online - powodzenia:)daj koniecznie znać jakie doznania:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciężko miałabym się przekonać do tego sosu, ale nie ukrywam, że mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Magda K. - jak to mawiają nic na siłę:), pewnie z ciekawości byś spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aniu - spróbuję na masełku :) Mąż bardzo lubi a ja nigdy nie robię wątróbki... Pora się przełamać :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. O rany julek...Takie połączenie , a efekt wygląda smakowicie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem,czy bym sie odważyła,ale ciekawy sosik napewno:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odkrywasz mi nowe wątrobiane horyzonty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wątróbka w sosie piernikowym nie tylko wygląda świetnie, ale też smakuje obłędnie. Według mnie, konkuruje z nią tylko wątróbka w wiśniach :) Niedowiarkom radzę spróbować :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się:) Ja mam jeszcze wielką słabość do tej z jabłkiem i cebulą:) Do niej najczęściej powracam:)

      Usuń
  31. Dobre ale zamiast wody do rozpuszczenia pierników lepsza smietanka kremówka.Może nie kosherne ale lepsze.Do tego pieprz, i łyżka miodu lub slodkiego wina.(malaga)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja modyfikacja sezonowa to do piernikowego sosu z bazą na winie malga lub miodem. jeszcze rzeczone drylowane wiśnie Całość 15 min na małym ogniu dla "przejścia smaków".

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułeczki bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier lukier plastyczny łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur tort torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.