09:53

Itamemono

I znowu coś z dalekiej kuchni:).
Moja wymarzona podróż...łatwo się domyśleć gdzie... do Japonii - planuję ją sobie póki co w sferze marzeń.
Nie mam niestety odpowiedniej kwoty, żeby ją w tym momencie zrealizować, ale wiem, że kiedyś to zrobię:).
Póki co przygotowuję się od strony kulinarnej...:).
Itamemono to po prostu smażone mięso z warzywami.
Wykorzystać można różnego rodzaju mięso, ale ja zdecydowałam się na wołowinę. Skorzystałam też z gotowej przyprawy do Itamemono - chodziło mi o uchwycenie smaku - następnym razem już sama pokombinuję z przyprawami.
Podsumowując: łatwo, szybko i przyjemnie:). To lubię:).


Składniki (na 3 osoby):
  • 500 g wołowiny w paski
  • około 600 g warzyw (marchewka w paski, kapusta pekińska w paski, 2 cebule w piórka, mrożona fasolka szparagowa)
  • 2-3 łyżki oliwy
  • przyprawa (sos sojowy, bonito (bulion rybny), imbir, czarny pieprz, ocet winny, olej palmowy)
  • dodatki: makaron sojowy, kiszona kapusta z pędami bambusa
Wołowinę podsmażyć na oliwie (ja swoją troszkę poddusiłam z dodatkiem wody żeby zmiękła), dodać warzywa, przyprawy (oprócz gotowej mieszanki dodałam jeszcze trochę sosu sojowego). Całość smażyć na dużej patelni lub w woku kilka minut intensywnie mieszając/podrzucając. 
Podałam z makaronem sojowym oraz..
kiszoną kapustą z pędem bambusa. Pierwszy raz próbowałam owego specyfiku. Samo w sobie średnio smaczne, ale dodane do itamemono (posypałam po wierzchu) bardzo fajnie ożywia potrawę.
Dla naszego ponad 6 letniego wybrednego konsumenta:) musiałam odłowić kawałki wołowiny, które zjadł z makaronem - nic więcej jego zdaniem nie nadawało się do jedzenia...:).

17 komentarzy:

  1. łatwo, szybko i przyjemnie...zapomniałaś dodać, że zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kulinarne-smaki - święta racja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się i nazwa i całe danie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny obiadek u Ciebie;) ciekawi mnie ta kapusta z pędami bombusa

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne danie. U mnie japońska to tylko u Japończyków. Chociaż, nie - raz czy dwa zrobiliśmy sushi w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Majana - mi też się nazwa bardzo podoba :)
    Panna Malwinna - musisz koniecznie spróbować tej kapusty :)
    Lashqueen - pewnie u Japończyków lepsze, ale mojej kuchni ufam najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a wiesz, ze marzenia si spełniają?

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne, szybkie i do tego egzotyczne danie, czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, bardzo oryginalnie :) Ja jakoś czuję rezerwę do kuchni japońskiej. Choć do sushi już się przekonałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. O, fajne to! I nazwa rzeczywiscie powala! Latwo komus zaimponowac: 'Co robisz na obiad?' 'Itamemono'... Hi hi...

    OdpowiedzUsuń
  11. Aga-aa - wierzę, że tak bywa:)
    Goh.- dokładnie:)
    Ola - wiesz, że ja jestem wszystkożerna:)
    kasia1977 - he he, właśnie tak:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Egzotyczne kraje, dalekie podróże.. Każdy ma marzenia.. :)
    Wspaniełae danie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szybkie i z pewnością smaczne danie - tak jak lubię ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna nazwa i danie. uwielbiam japońskie słowa, szczególnie imiona, dlatego mam w domu małego Akirę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Grażyna - oby się spełniały :)
    DominikaD - dokładnie takie :)
    Kaś - to tak jak ja, domyślam się, że Akira to czworonóg :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kapusta kiszona? O, takiej kompozycji nie znam ;-))


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie jadłam makaroniku sojowego-teraz jestem zmuszona poszukać i sprobować:)dużo warzywek,miesko-idealnie:)

    OdpowiedzUsuń