środa, 19 marca 2014

Kiedy dziecko ząbkuje

Nastał czas trójek i czwórek. Kto ząbkowaniu dziecka choć raz towarzyszył, ten wie o czym mowa.
Pomyślałam sobie, że po dwóch pełnych ząbkowaniach i przy zaawansowanym trzecim, mogę już co nieco na ten temat powiedzieć.
Z tego co zauważyłam moje dzieci ząbkowały dość "książkowo", ale objawy bywają skrajnie różne. 
Spotkałam mamy, które mówiły "nawet nie wiem kiedy jej/jemu wyszły zęby" i takie, które wspominają ten okres jako największy koszmar w życiu.
Zanim więc 20 przepisowych mleczaków pojawi się w jamie ustnej dziecka dobrze wiedzieć, że:

Nie ma sztywnej czasowej ramy pojawiania się pierwszych ząbków. Z reguły pierwszy ząb pojawia się około 6 m-ca, ale nie należy panikować, jeżeli stanie się to nawet kilka miesięcy później (ponoć ta cecha jest dziedziczona, więc jeśli rodzice ząbkowali później to istnieje prawdopodobieństwo, że i u dziecka tak będzie)

Najczęstsze objawy ząbkowania:
  • Rozdrażnienie, marudzenie - kto, już jako dorosły boleśnie przechodził wyżynanie się ósemek, temu dane było zrozumieć niemowlę. Z małą różnicą - ono nie umie powiedzieć co mu dolega... Więc marudzi, bo rozpulchnione dziąsło drażni... Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Nosić, przytulać, a najlepiej odwracać uwagę atrakcyjną zabawą.
  • Gorączka - zazwyczaj nasilająca się w nocy - nie powinna przekroczyć 38 stopni - jestem zwolenniczką podania leku przeciwbólowego/przeciwgorączkowego przed zaśnięciem, wszyscy w rodzinie docenią przespaną noc:), herbatka z melisą też nie zawadzi.
  • Katar i ślinienie się, często z pokasływaniem - polecam wodę morską do nosa i natłuszczanie często wycieranej buzi. 
  • Gryzienie wszystkiego, a czasem i wszystkich dookoła - schłodzone (nie zamrożone) gryzaki, marchewka, u nas również suche pieczywo:)
  • Brak apetytu - dziąsła bolą, więc ssanie czy gryzienie nie jest najprzyjemniejsze. Proponuję nie karmić na siłę. Głodne dziecko w końcu się przemoże i coś zje - najlepiej zaczekać aż np. środek przeciwbólowy zadziała. 
  • Biegunki, rzadziej zaparcia i wymioty lub wysypka (przerobiliśmy na szczęście tylko pierwsze z wymienionych), trzeba pilnować, aby dziecko dużo piło.
W przypadku moich dzieci zupełnie zawiodły żele polecane na ząbkowanie. Syn zjadł kilka tubek, bo było smaczne, ale ulgę tak naprawdę przynosiło na moment. Przy dziewczynkach ograniczyłam się do zastosowania jednej tubki - bez żadnego efektu. To samo w przypadku leku homeopatycznego - też nie zadziałał. 

To co mogę polecić w tych ciężkich dla rodziców dniach to zwolnienie tempa. Nie wszystko w domu musi lśnić, nie wszystko musi być od linijki. Obiad też nie zawsze musi być dwudaniowy i z deserem. 
Nasza Hania przez cały dzień odmawiała jedzenia. Proponowałam przeróżne rzeczy. W wersji na słono, na słodko, na ciepło, na zimno. Na wszystko patrzyła z niechęcią. I wtedy już tak od niechcenia pokazałam jej garnek z zimnym makaronem... To był chyba najsmaczniejszy makaron w jej dotychczasowym życiu:)




My (czyli uzębiona część rodziny) w ramach obiadu, ku wręcz niesamowicie zaskakującej radości starszego rodzeństwa ząbkującej (wytłumaczyłam sobie, że chodziło im o to, że mama odpocznie:)), przetestowaliśmy polecany przez znajomych portal Pizzaportal.pl. Konkretnie to ja przetestowałam i kiedy mąż wrócił z pracy obiad był na czas:) I może nawet sprawa by się nie wydała, gdyby nie fakt, że pan dostawca jechał z nim akurat windą:) A portal polecam, bo wszystko odbyło się sprawnie i szybko.

Matka-kulinarka, której też się czasem odpoczynek należy:)


A kiedy skończy się czas ząbkowania to znak, że już całkiem niedługo nastanie czas "Zębowej wróżki". Nasz syn metodami wyrywania sobie mleczaków naprawdę nas zaskakiwał:) 

6 komentarzy:

  1. Ząbkowanie to jak plaga egipska, ale jeszcze z pół roku i będzie spokój. ;) My sobie częściej robimy takie "dni odpoczynku" od gotowania, bo średnio raz na tydzień. Z pandy bierzemy tylko burgery, których inaczej nie idzie zamówić. Zazwyczaj jednak jest niesmiertelna pizza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównanie do plagi egipskiej jest bardzo trafione:)

      Usuń
  2. Całkiem niedawno sama przechodziłam "ząbkowanie"...Ósemkowy koszmar trwał tydzień-środki przeciwbólowe,Dentosept i wszelkie papki były moimi najlepszymi sprzymierzeńcami:) Jak wyglądał wtedy dom-nawet nie chce wspominać-nieprzespane noce nadrabiałam drzemkami w dzień:)))Oby Hanusia szybko zakończyła ząbkowanie,a mama-miała więcej okazji do odpoczynku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pucinka21 - to naprawdę musiał być koszmar. No i dziecko szybko zapomina, a dorosły pamięta:)

      Usuń
  3. Nam właśnie się dwójki wyżynają, wszystkie naraz.... dwie już wyszly, dwie pozostałe męczą. Lila marudna, płacząca, zasmarkana (a ja się zastanawiałam dlaczego ma katar bez innych objawów (ostatnio też tak przy górnych jedynkach bylo, a ja myślałam, że sie podziębiła) .... może i ja powinnam odpuścić .... świat się nie zawali jak wszystko nie będzie zrobione:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jola - współczuję... i odpuść koniecznie, bo świat się nie zawali:)

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.