wtorek, 25 listopada 2014

Łupieżcy niebios - recenzja

Po raz pierwszy z twórczością Brandona Mull'a zetknęliśmy się przy okazji recenzowania pierwszego tomu Baśnioboru (którego cała seria stoi obecnie na półce "najlepszych książek" w pokoju Olka). 
Po "Łupieżców niebios" sięgnęliśmy przygotowani na dobrą lekturę. 
I tym razem Pan Mull nie zawiódł. Przygotowuję już portfel na zakup kolejnych tomów:)
Książki tego typu mamy w zwyczaju czytywać wspólnie z Olkiem, wieczorami. W przypadku serii "Baśniobór", niektóre fragmenty przerywaliśmy i czytaliśmy w dzień, bo treść była momentami wręcz przerażająca i niezbyt odpowie\77/*dnia jako lektura "do poduszki" dla nieco młodszego wówczas Olka. 
"Łupieżcę niebios" również otworzyliśmy po raz pierwszy dość już późnym wieczorem i znowu ta sama historia. Klimat Halloween, porwania dzieci i rozrzuconych ludzkich kości. Ale bez obaw. Tylko w dość intrygującym wstępie. Czytaliśmy książkę wieczorami, bez strachu, za to wciąż zaintrygowani kolejnymi zdarzeniami.  
Główny bohater - Cole, wraz z przyjaciółmi trafia w Hallowen do domu, który okazuje się być koszmarem, nie tylko z efektu charakteryzatorów. Spora grupa dzieci zostaje uprowadzona i od Cole (któremu udaje się ukryć) zależy od tej pory ich los. Trafiają w miejsce istniejące tylko na mapie wyobraźni - Obrzeża. 
Początek wskazywałby, że to książka o przygodach zwykłych, amerykańskich nastolatków, ale dalej okazuje się, że zdecydowanie nie, a fabuła rozkręca się i nabiera niezłego tempa. Porwane dzieci trafiają w miejsce istniejące tylko na mapie wyobraźni - na magiczne Obrzeża. 
Ta książka to lektura zdecydowanie dla miłośników fantastyki. Brandon Mull i tym razem udowodnił, że jego wyobraźnia nie zna granic. I tu mamy do czynienia z magią, choć w innym wydaniu - tym razem jest to proces formowania, który prowadzi do powstawania niezwykłych rzeczy (realnych czy pozornych). 
"Łupieżców niebios" czyta się lekko, a czasami wręcz zabawnie, choć momentami i w wielkim napięciu. W książce nie brakuje wątków charakterystycznych dla lektur dla nastolatków, jak przyjaźń czy pierwsza miłość. W pierwszym tomie serii autor zabiera nas do Sambrii. Przed nami jeszcze cztery inne królestwa. Ponoć formowanie w każdym z nich wygląda inaczej - już nie możemy się doczekać jak.

7 komentarzy:

  1. A ile lat ma OLEK? Szukam ciekawej pozycji dla chłopca w czwartej klasie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania - Olek ma 10 lat, jest w piątej klasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Olek też uwielbia czytać i też ma już swoje ulubione pozycje: "Hanię Humorek", "Karolcię" ... i kilka innych ... musze sobie zapisać tytuły na przyszłosć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - z pewnością w swoim czasie Olek sięgnie i po taką tematykę. A wszystkie wyżej wymienione i my bardzo lubimy:)

      Usuń
  4. Okładka bardzo przypomina książki o Harry’m Potterze. Fabuła wydaje si,ę interesująca, więc może przeczytam tę książkę ;)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elenkaa _ też mam takie skojarzenia :) Sprawdziłam - ilustratorzy różni :)

      Usuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułeczki bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier lukier plastyczny łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur tort torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.