14:22

Kurczak z imbirem i trawą cytrynową oraz quinoa

Oto opowieść o kurczaku o smaku kaczki i mojej nowej miłości o imieniu "Quinoa":).
Nie tak dawno temu był sobie kurczak, a właściwie jego uda i piersi - trochę zabrzmiało jak z horroru:), ale wiadomo jak to z kurczakiem bywa:). 
Żeby nie popaść w rutynę, a przy okazji żeby zużyć leżący w lodówce kawałek imbiru - starłam go na tarce o drobnych oczkach i natarłam wyżej wymienione kawałki kurczaka. Do tego oliwa, sól, pieprz i trawa cytrynowa - postało sobie kilka godzin i zostało poddane obróbce termicznej:). A potem się zastanawiałam z czym by tego kurczaka i wybór padł na quinoa - i wiecie co? Zakochałam się w tej kaszy. I Olek też się zakochał. A gdy spytałam jak obiad smakował mojemu mężowi, który jadł później (licząc na zachwyty na temat kaszki (ostrzegłam go wcześniej, że wygląd "a la robaczki" jest stanem normalnym:)) usłyszałam - dobra była ta kaczka. Myślałam, że się przesłyszałam i że chodzi mu o kaszkę, ale nie. Imbirowy kurczak smakował mu jak kaczka -  i jak się tak nad tym dłużej zastanowiłam to faktycznie tak smakował:).
A do obiadku spożyliśmy sałatę z sosem vinaigrette - niestety gdzieś mi umknęła na zdjęciach:).


Składniki:

  • mięso z kurczaka (u mnie 2 uda i dwie piersi)
  • kawałek imbiru (około 5 cm)
  • suszona trawa cytrynowa (łyżeczka)
  • sól, pieprz
  • kasza quinoa
  • oliwa
Kurczaka natrzeć marynatą z oliwy, imbiru, trawy cytrynowej, soli oraz pieprzu. Pozostawić na kilka godzin (można na całą noc). 
Ja swojego kurczaka przygotowałam w patelni parowej, ale z powodzeniem można go upiec w piekarniku. 
Kaszkę quinoa ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Ja swojego kurczaka przygotowałam w patelni parowej, ale z powodzeniem można go upiec w piekarniku. 
Podawać np. z zieloną sałatą.

12 komentarzy:

  1. Haha.:)))
    Rozśmieszył mnie ten kaczy kurczak.:)))
    Rozśmieszył, bo moja mama ma takie jedno dość zabawne upodobanie, a mianowicie wiele rzeczy robi albo ala, albo mieszanych, np. z namiętnie serwuje indykokaczkę, wiśnioczereśnie, sernikomakowiec, szczupaka ala już sama nie wiem co;) - generalnie zawsze na stole jest coś w tym stylu, a pasja mamy stanowi już od dawna przedmiot rodzinnych anegdot.:) Potem ją zapytam, co jeszcze robi i tu dopiszę.:)
    Więc kiedy przeczytałam o Twoim kurczaku, to aż się głośno zaczęłam śmiać sama do siebie.:)))
    A przepis bardzo mi się podoba.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekka - faktycznie Twoja mama prezentuje ciekawe podejście do kuchni:) Wiśnioczereśnie brzmią niezwykle intrygująco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu kurczako-kaczka jest apetycznie przyrumieniona :) Już mi ślinka leci...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczak o smaku kaczki - ciekawe :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Olu - imbir się tak fajnie skarmelizował i nadał "kaczego" posmaku:)
    Wariatka327 - w sumie i jedno i drugie drób:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj zjadłabym ja zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne danie, czuję, ze by mi smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aga-aa - z robaczkami:) są pyszne:)
    Grażyna - na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  9. imbirowy kurczak...mlask...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mąż powalił mnie na kolana:) ,,,,o kaszy słyszałam, ale nie jadłam, bo nie widziałąm jej u nas w sklepach:)... poszukam w większym mieście:) ....a co do kurczaka to musiał byc bardzo smakowity Kochana.... bo wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. taki obiad to ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Palce lizać!



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń