poniedziałek, 2 maja 2011

Zupa z kimchi, czyli kapuśniak na ostro

Intrygowało mnie "kimchi" od dłuższego czasu, a głównie za sprawą kreskówki:) oglądanej przez Olka. W tej zwariowanej bajce jest śmierdzącym przyjacielem głównego bohatera - Chowdera. Wiedziałam, że to coś jak kiszona kapusta i moja wrodzona ciekawość zmusiła mnie do spróbowania:).


Kimchi to ta chmurka:)
Faktycznie kimchi za ładnie nie pachnie - ale spodziewałam się czegoś gorszego. Nasza rodzima kiszona kapusta jest według mnie bardziej aromatyczna:).
Cóż to takiego owo tajemnicze kimchi? To koreańskie danie składające się z fermentowanych lub kiszonych warzyw, głównie kapusty pekińskiej i papryczek chili. Są różne warianty: z rzodkwią japońską, czosnkiem, cebulą, marynowanymi krewetkami lub innymi owocami morza, imbirem, solą i cukrem. 
Zastanawiałam się co z udziałem kimchi ugotować  i wybór padł na zupę - ze względu na ostrość. Myślałam, że się trochę "ostrości" wygotuje:).
Przy okazji wykorzystałam nadwyżkę wędliny (mąż zakupił za dużo).




Składniki:
  • słoiczek gotowego "kimchi"
  • 20 dag kiełbasy - w moim przypadku była to wędlina o nazwie "swojak" - mocno aromatyczna, jak suszona kiełbasa
  • garść makaronu ryżowego
  • 2 łyżki oliwy
Kiełbasę pokroić w paseczki i podsmażyć na oliwie, zalać wodą i dodać pokrojone kimchie. Gotować około 30 minut i dodać makaron ryżowy (gotować tyle, ile wymaga makaron - zgodnie z opisem na opakowaniu). Zupy nie trzeba niczym doprawiać.

17 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o kimchi..., ale wygląda to dość ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele o kimchi, nawet miałam kiedys robic ale dopiero jak spróbuję...jeszcze nie spróbowałam więc i nie zrobiłam..a jak zupka? polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiszona chmurka:)ciekawe czy to dobre?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożena-1968 - ja też znam od niedawna:)
    Trzcinowisko - delikatna jak na kapuśniak (mało kwaśna), ale ostra przez zawartość chili. Nie powaliła mnie na łopatki, ale złego słowa nie powiem:)
    Rybitek - śmierdząca chmurka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. no proszę, ja też słyszę po raz pierwszy o tym cudactwie, bajkowym jak i ze słoiczka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i co - wygotowała się?
    Kimchi robiła samodzielnie bodajże Thiessa - bardzo to ciekawe danie(?) czy raczej produkt(?)
    W sumie - gratuluję odwagi!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, to to jest kimchi! ;-)
    Ja to stosunkowo niedawno, bo jakieś 2 lata temu może dowiedziałam się co to jest chowder haha:D

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupy z Kimchi jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przede mną, jestem bardzo ciekawa smaku. Za to robiłam kimchi z tofu i nie było tak ostre jak na surowo, gdyż tofu i inne składniki bardzo złagodziły smak.

    OdpowiedzUsuń
  9. tez pierwszy raz slysze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. teraz i mnie będzie intrygowało..

    OdpowiedzUsuń
  11. To i ja się rozejrzę za kimchi, bo takiego czegoś jeszcze nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pysznie! a ja dziś robię kapuśniak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze! Ale mnie zaintrygowalas! Popatrze, jak bede nastepnym razem w lokalnym koreanskim supermarkecie. Przynajmniej raz bede wiedziala, co jest w srodku! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Beti - miło mi, że u mnie te dziwactwa poznałaś:)
    Lekka - uwielbiam tego typu eksperymenty, ale spodziewałam się czegoś bardziej śmierdzącego:)
    Majana - wciąż coś nowego odkrywamy:)
    Avelina - też się zastanawiałam nad zupą z tofu (gdzieś kiedyś widziałam taki przepis)
    Gosia - :)
    Asia - będziesz musiała spróbować:)
    Żenia - jestem ciekawa Twoich doznań:)
    Paula - zjadłabym takiego "polskiego":)
    Kasia1977 - :) no tak bo z opisu z reguły nic nie wynika:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ostre!

    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawe teraz są te bajki dla dzieci. Tak w ogole o kimchi nigdy wczesniej nie słyszłam, to danie bardzo intrygujące. Pod mój gust zwłaszcza ten wariant z owocami morza. Jestem milosniczka zwariowanych połączen :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio kapusta często gości na moim stole.
    W tej postaci, też będzie obecna od zaraz :-)

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.