15:24

Ciasteczka z kleiku ryżowego (Oshinki)


Bezglutenowe ciasteczka z kleiku ryżowego. 
Są rewelacyjne!!!
Kiedy usłyszałam, że nazywają się Oshinki, od razu wiedziałam, że muszę je zrobić. 
Uwielbiałam oglądać serial "Oshin":), więc czułam, że to również coś w moim klimacie. 
Ciasteczka przygotowuje się bardzo prosto, a z podanej porcji otrzymuje się 2 duże blachy (z piekarnika) ciasteczek.
Zagłębienia w ciasteczkach można wypełnić dżemem, ale nam bardzo smakowały w podstawowej wersji.  
Za przepis dziękuję Sajgonce:)

Składniki:
  • 200 g kleiku ryżowego (bez mleka, bez cukru)
  • 200 g masła (miękkiego)
  • 3 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • opcjonalnie ulubiony dżem do wypełnienia ciasteczek





Wszystkie podane składniki wymieszać ze sobą i rękami zagnieść ciasto. 
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko je rozpłaszczać i palcem robić zagłębienie w środku (jak w kluskach śląskich:))
Ciasteczka układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 






Ciasteczka piec w temp. 180 stopni, około 17 minut (aż lekko się zarumienią). 
Upieczone pozostawić do ostygnięcia na blaszce. 







Część ciasteczek upiekłam też w formie mniejszych kółeczek. Idealnie nadają się na przyjęcie dla "małej księżniczki":)

19 komentarzy:

  1. Moja mama takie piekła dawno, dawno temu! :) Pamiętam z dzieciństwa. Chyba na środku była jeszcze marmolada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa - dla mnie są super nowością:) i można je upiec również z marmoladą:)

      Usuń
  2. Małej księżniczce smakowały oshinki?:) wyglądają niepozornie a są pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeż - i małym księżniczkom i królewiczowi, a także królowej matce:) Czekamy jeszcze na opinię króla:)

      Usuń
  3. wspaniały smak :)
    z dżemem brzoskwiniowym! mniam
    robimy z mamą dla mojego bratanka (na dietce bezglutenowej jest) :)
    super są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tynka - dżem brzoskwiniowy to jest myśl, bo jakoś żaden z czerwonych mi smakiem nie pasował:)

      Usuń
  4. Słyszałam o tych ciasteczkach,że są bardzo pyszne. Jeszcze ich nie robiłam, ale kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana - kuszę, kuszę, bo naprawdę są super:)

      Usuń
  5. Uwielbiam ryżowe smaki, zapisuję do zrobienia :)
    Do zobaczenia jutro Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam je od 30 lat (stara jestem) i zawsze mi smakują! Z czerwonym dżemikiem, mniam......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata - podejrzewam, że to jeden z kryzysowych specjałów, ale nie znałam go z tamtych czasów:)

      Usuń
  7. Nie słyszałam ani o ciasteczkach, ani o serialu. Ciekawe dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kabamaiga - bardzo zastanawiające. Losami małej Oshin, która pracowała za worek ryżu, żył cały kraj:)

      Usuń
  8. Ja też nie słyszałam o Oshin, a takie ciasteczka znamy jako ciasteczka z kleiku:) Pyszne sa:) buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - widać jesteś Jolu dużo młodsza:) Oshin leciała akurat jak byłam w 4 klasie podstawówki:)

      Usuń
  9. Ciasteczka są zaskakująco pyszne! Tylko następnym razem zrobię z połowy cukru,bo nie lubię zbyt słodkich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a czemu się rozpływają w trakcie pieczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się nie rozpływały, ale jeżeli Tobie tak to pytanie czy zostało użyte masło, a nie margaryna? Może być też kwestia większych jajek i zbyt rzadkiego ciasta - wtedy trzeba dodać nieco więcej kleiku (na zdjęciu widać takie przed pieczeniem, czy konsystencja była taka sama?) albo zbyt niska temperatura w piekarniku.

      Usuń