18:33

Wątróbka w miodowym sosie

Smak minionych wakacji... W Chorwacji jedliśmy głównie w hotelu. Hotel ogólnie był fajny, ale niewątpliwie jego najmocniejszą stroną była kuchnia.
Serwowano głównie dania kuchni śródziemnomorskiej i naprawdę dla każdego coś się znalazło. 
I dla wątróbkożercy również:).
Oto pierwsze z podpatrzonych (udało mi się dokładnie odtworzyć smak:)) wątróbkowych dań. 
Danie bardzo mi smakowało, jednak następnym razem użyję mojej ukochanej wątróbki z kurcząt (zdradziłam ją dla indyczej i się nieco rozczarowałam - była bardziej twarda - ale może indyk był nie pierwszej młodości:)). 

Składniki:
  • 500 g wątróbki (najlepiej z kurcząt)
  • 1 średnia cebula
  • 1/3 szklanki rodzynek
  • 4 łyżki miodu
  • pół szklanki czerwonego wina (półsłodkiego)
  • sól
  • pieprz
  • chili 
  • mąka do oprószenia
  • masło do smażenia (około 50 g)
Wątróbkę umyć i pokroić na mniejsze kawałki (u mnie krojona w paski szerokości około 2 cm. Obtoczyć w mące i podsmażyć na maśle. 
Podlać wodą i dodać rodzynki. 
Dusić do momentu aż zmiękną (moje dość szybko się rozgotowały - warto wybrać miękkie lub wcześniej zamoczyć). 
Dodać miód i doprawić do smaku solą, pieprzem i odrobiną chili. Wlać wino i gotować jeszcze przez chwilę. 


Doskonale komponuje się z makaronem i sałatką z fasolki szparagowej

18 komentarzy:

  1. Ja juz dawno watrobki nie jadlam, ta tutaj wyglada bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaglądam do ciebie Aniu a tu znów wątróbka ! Oczywiście znów w pozytywnym znaczeniu :) Musisz ją uwielbiać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosia - dziękuję Ci bardzo i zachęcam do konsumowania:)
    Szana - już taka ze mnie wątróbkomaniaczka:), ale faktycznie już 10 przepisów jest:) i zapewniam, że będą kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. w miodowym sosie jeszcze nie jadłam, ale wątróbki smażone z miodem ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaś - takich smażonych z miodem to jeszcze nie jadłam:), muszą mieć bosko chrupiącą skórkę...

    OdpowiedzUsuń
  6. BasiaP - ciekawa i smaczna:), ja uwielbiam takie wynalazki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim sosie jeszcze nie jadłam..a ja dostałam trochę wątróbki z kurcząt i wyprobuję ten przepis...

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się połączenie wątróbki z miodowym sosem. Dawno nie jadłam wątróbki i już chodzi za mną od jakiegoś czasu. Przy najbliższej okazji wypróbuję przepis.

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, bardzo lubię wątróbkę. W takim wydanie jeszcze nie jadłam. Fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bożena-1968 - życzę smacznego:)
    Avelina - od niedawna eksperymentuję ze słodkimi sosami i z wątróbką komponują się idealnie:)
    Majana - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. I znów wątróbka:)fajnie, bo ja też bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda K. - dziękuję:)
    Jola - widać mamy zbliżone gusta:)

    OdpowiedzUsuń
  13. właśnie mnie naszło na wątróbkę, kupiłam wczoraj na rynku kurczęcą i dziś będę pichcić. Podpatrzę trochę od Ciebie, ale planowałam jeszcze dodać śliwkę i morelę suszoną.

    Pozdrawiam ciepło
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. takiego sposobu na wątróbkę jeszcze nie znałam, a szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały pomysł na przygotowanie wątróbki, którą uwielbiamy ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja wolę indyczą, bo kurza to takie farfocle, które ciężko mi oczyszczać ;)

    OdpowiedzUsuń