08:37

Ciasto ucierane z brzoskwiniami


Zatęskniliśmy za domowymi wypiekami. A czyż jest coś bardziej domowego niż ciasto z sezonowymi owocami?
Z podanej porcji wychodzi duża blacha wysokiego ciasta. Jest puszyste i ma bardzo przyjemny maślany posmak. 
Można je również przygotować z innymi owcami lub np. brzoskwiniami z puszki. 
Przepis znalazłam u Joli, która z kolei znalazła go u Karoliny (organizatorki akcji Morelkowo-Brzoskwiniowo) i z przyjemnością dołączam z tym ciastem do tej właśnie akcji:)


Składniki (piekłam na blaszce 22 cm x 33 cm, ale może być jeszcze większa):

  • 3 duże brzoskwinie
  • 200 g masła (roztopionego i ostudzonego)
  • 7 jajek
  • 3,5 szklanki mąki (użyłam tortowej)
  • 2/3 szklanki mleka (w temp. pokojowej)
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier puder do oprószenia po wierzchu







Jajka ubić z cukrem na puszystą masę (długo). Mieszając dalej przy pomocy miksera, ale na najniższych obrotach, do masy dodać roztopione masło. Następnie dodać mąkę i proszek do pieczenia (wsypywać małymi porcjami, żeby ciasto nie straciło puszystości). Na koniec dodać mleko (wlewać małym strumieniem). 










Ciasto przelać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i na wierzchu ułożyć kawałki brzoskwiń (skórką do dołu). 
Piec 40 minut w 180 stopniach. 
Po ostudzeniu oprószyć cukrem pudrem. 

9 komentarzy:

  1. Piekłam je dziś, w blasze 25x40 cm.
    Do ciasta dodałam cukier waniliowy i odrobinę olejku śmietankowego, a zamiast brzoskwiń użyłam śliwek posypanych cynamonem.
    Wyszło PRZEPYSZNE i puszyste. Bałam się, że blacha okaże się zbyt duża, ale wyrosło bardzo wysokie.
    Dziękuję za przepis. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina - to się bardzo cieszę:) Ja właśnie muszę nabyć większą blachę do tego typu ciast:)

      Usuń
  2. Ciasto wyśmienite;-) Dziekuje za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą przyjemność po mojej stronie!:)

      Usuń
  3. Oj my też lubimy to ciacho .... jest świetne z każdym rodzjem owoców:) buziaki zasyłam Aneczko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć. Ja tak bardzo liczyłam na to ciasto bo miało być na specjalną okazję, a tu mi wyszedł zakalec :( Nie mam pojęcia co poszło nie tak, bo mój piekarnik zawsze stawał na wysokości zadania więc podejrzewam że to ja coś zrobiłam źle. Tylko co? Trzymałam się przepisu jak muchy lepu :( Pozdrawiam, Ruda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruda - strasznie mi przykro:( to ciasto jest mało kapryśne, ciężko żeby wyszedł zakalec...jedyne co może być to fakt, że za krótko ucierane jajka, ale piszesz, że się trzymałaś przepisu, więc nie wiem.

      Usuń
  5. Wszystko zrobiłam według przepisu i jeszcze w życiu nie wyszedł mi gorszy zakalec. Nie radze ryzykować tego przepisu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już napisałam we wstępie przepis przede mną wykorzystywały dwie inne blogerki (z powodzeniem) więc podejrzewam, że nie w przepisie tkwi problem.

      Usuń