niedziela, 8 grudnia 2013

Słodko z Wawelem

Niedawno miałam przyjemną okazję zwiedzić bardzo słodkie miejsce w podkrakowskich Dobczycach.
Na zaproszenie firmy Wawel, wraz z grupą blogerów, zwiedziłam fabrykę, w której produkowane są bardzo lubiane przeze mnie słodycze.
Kiedy otrzymałam zaproszenie to przyznaję, że cieszyłam się jak dziecko:) i nawet bardzo wczesna godzina wyjazdu nie była w stanie mnie zniechęcić.
Wizytę w Dobczycach rozpoczęliśmy wysłuchaniem ciekawostek na temat produkcji czekoladek i karmelków oraz oczywiście konsumpcją wyżej wymienionych. 
Pierwsze, co wywarło na mnie super wrażenie, to niebiański zapach jaki roztacza się w fabryce...czekolada...czekolada i jeszcze raz czekolada:) Czekoladowy raj:)

Zachowując ściśle przestrzegane w zakładzie normy przebraliśmy się w odzież ochronną, co nadało nam wygląd kosmitów:)



W życiu nie uczestniczyłam w wycieczce tak podnoszącej poziom endorfin!
Wszyscy uśmiechaliśmy się do linii produkcyjnej i do przemieszczającej się po niej czekoladek.

No bo sami przyznajcie czyż to nie cudowny widok? A jeśli do tego dołożyć zapach....Poezja:)

Nadzienie białych Michałków
Kąpiel w białej czekoladzie
Michałki w pełnej krasie - jadą się zapakować:)
Wszystko zaczęło się w 1910 roku. Przy ulicy Szlak 26 ruszyła fabryka cukrów i czekolady Adama Antoniego Piaseckiego (dziś Wawel SA). Zakład zatrudniał wówczas 22 osoby i najwyższej klasy fachowca ze Szwajcarii.
W 1911 roku pojawił się osnuty legendą miłości batonik "Danusia". Do dziś nie wiadomo, dlaczego akurat "Danusia", ale ponoć tak miała na imię piękna pracownica fabryki, której uroda zachwyciła Króla Czekolady (A. Piaseckiego). Jest też wersja łącząca nazwę pysznego batonika z Sienkiewiczowską Danusią (z Krzyżaków), ale ja proponuję pozostać przy pierwszej wersji (najlepiej z nadzieniem o smaku ajerkoniaku:))
Obecnie proces produkcyjny w fabryce jest w pełni zautomatyzowany, nadal jednak ręcznie wytwarza się karmelki. 




Żal było opuszczać gościnne progi Wawelu (na pocieszenie otrzymaliśmy słodkie upominki 
 żeby czekoladową przyjemnością podzielić się po powrocie z rodziną:))
i udaliśmy się na obiad.
Czekała na nas jednak jeszcze jedna przyjemność... wyjazd do Krakowa 
 i poobiednia filiżanka gorącej czekolady z Wawelu...w pijalni czekolady Wawel na Wawelu.
Czekolada pyszna, gęsta i naprawdę wysokiej jakości.  


To był bardzo miły i słodki dzień. 
Aż dziw, że przeżyliśmy te wszystkie słodkości:) 
W życiu nie zjadłam tylu czekoladek w jeden dzień i mimo tak dużej ilości czułam się świetnie.
To najlepsza reklama dla firmy!

"Kto chce rozkoszy swoich bywać budowniczym
niechaj wie, co każdemu do szczęścia potrzeba:
musi w ustach wciąż nosić cząstkę tej słodyczy, 
a czuć się będzie bosko jak w przedsionku nieba"
(M. Czuma)

Wawel - dziękuję!!!

15 komentarzy:

  1. Fantastyczna sprawa! Bardzo ciekawa wycieczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym zająć Malucha - naprawdę bawiłam się świetnie i uśmiech mi z ust nie schodził:)

      Usuń
  2. Uwielbiam oglądać program"jak to jest zrobione",ale być w takim miejscu i to jeszcze w TAAAAAAk pysznym,pachnącym i słodkim miejscu- zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pucinka21 - o właśnie:) czułam się jak "W jak to jest zrobione", trafnie ujęłaś:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Majana - bardzo fajna, szczęśliwa byłam jak dziecko:)

      Usuń
  4. Naprawdę Aciri wcale Ci się nie dziwię, że czerpałaś z tego wielką radość. Miałabym tak samo.
    Piękne chwile trzeba łapać i mocno trzymać :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja z kolei odwiedziłam ostatnio Wedel :)) Ale Wawel kocham, a Danusię jem codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aurora - moje serce skradła ajerkoniakowa:) polecam:)

      Usuń
  6. Ajerkoniakowej Danusi nie jadłam, ale kocham ten smak w czekoladkach:) ... takiej smakowitej wycieczki zwyczajnie zazdroszczę ... choć nie mam tego w zwyczaju:)

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułeczki bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier lukier plastyczny łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur tort torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.