niedziela, 24 sierpnia 2014

Wakacje z dziećmi - Toskania


Tegoroczne wakacje spędziliśmy w Toskanii. 
Marzył nam się odpoczynek od zatłoczonych hoteli, posiłków w wyznaczonych porach i całej wielkiej machiny wypoczynków typu all inclusive. 
Nam, czyli mi i mężowi. Dzieci przedstawiały nieco inne potrzeby, miałam więc wątpliwości czy aby na pewno jest to właściwy czas na odkrywanie uroków Toskanii. 
Moje obawy były zupełnie niepotrzebne, a z wakacji wszyscy wróciliśmy bardzo zadowoleni. Ale po kolei...
Podróż rozłożyliśmy na dwa dni (w sumie zajęła nam trzy, ponieważ w międzyczasie byliśmy w niemieckim Legolandzie (tutaj relacja)). Trasa z Polski do Niemiec przebiegła bez niespodzianek i o czasie dotarliśmy na miejsce. Nieco gorzej było z dojazdem do Toskanii - wybraliśmy drogę przez górzystą Szwajcarię - bardzo malownicza trasa, niestety cały czas padało, a miejsc postojowych jak na lekarstwo. Przemknęliśmy więc przez Szwajcarię zatrzymując się tylko raz nad pięknym strumieniem. Po wjeździe do Włoch pogoda zrobiła się już całkiem przyjemna, ale zaczęły się niekończące się korki. Na miejsce docelowe dotarliśmy więc ze sporym opóźnieniem. Apartament w agroturystyce okazał się być dokładnie taki sam jak w ofercie, ruszyliśmy więc od razu do basenu - i już wiedziałam, że wybór był trafiony - jeżeli dzieci mają się gdzie ochłodzić i wyszaleć to sukces gwarantowany! W planach mieliśmy również kilka wyjazdów nad morze, ale ostatecznie skończyło się na jednym (ładna, szeroka piaszczysta plaża, piasek nieco brudzący, woda bardziej czysta i cieplejsza niż w Bałtyku, ale to jednak nie adriatyckie plaże, które nas bardziej zachwycają). Plaż w okolicy znajdzie się sporo (z płatnymi parkingami).

Udało nam się zobaczyć Florencję, Sienę, Arezzo, Pizę, Luccę i kilka mniejszych miasteczek, a przede wszystkim Pistoię , po której oprowadziła nas Aleksandra z Moja Toskania. Wieczór tego dnia spędziliśmy na typowej toskańskiej kolacji w domu Oli - zapraszam Was na relację na blogu mojej makaronowej towarzyszki :)  Przyznam się tylko, że wszystko było tak pyszne, że po tej kolacji powinnam była wracać do domu pieszo, biegnąc za samochodem, żeby spalić te wszystkie przysmaki:)


Nas, dorosłych zachwyciła najbardziej Siena. Olka urzekła Florencja, natomiast dziewczynkom podobało się wszędzie tam, gdzie zatrzymywaliśmy się na lody, pizzę i zabawę przy poidełkach z wodą :) Mamy taką zasadę, że mniej więcej co pół godziny robimy krótką przerwę w zwiedzaniu, a trasy wyznaczamy od "następne będą lody" do "następna będzie fontanna" - wtedy ze zwiedzania wszystkie strony są zadowolone


Piza i krzywa wieża - troszkę się rozczarowaliśmy, że nie ma możliwości wejścia na samą wieżę (trzeba wykupić bilet na zwiedzenie całego kompleksu - 18 Euro za osobę), poza tym na wieżę można wejść wyłącznie ze starszymi dziećmi (powyżej 8 r.ż.) 



Florencja (przepiękna i bardzo zatłoczona, trzeba bardzo uważać na dzieci, dlatego lubimy kiedy dziewczynki podróżują w takich miejscach w wózku - patrz kilka zdjęć niżej:))


Lucca (wszyscy zgodnie stwierdzamy, że mimo iż nie tak bogate, ale jednak ogromnie urokliwe i miłe do zwiedzania są mniejsze miasteczka, w Lucce jedliśmy najlepsze lody podczas wakacji, drugie miejsce lody z Pistoi:))


Pistoia (nie ma to jak zimna woda:))


Siena (nasza z założenia jednoosobowa spacerówka często służy obu dziewczynkom na raz, to zdecydowanie ułatwia zwiedzanie :)


Toskańska przyroda zachwyciła nas wszystkich. Dzieciom bardzo podobały się piesze wędrówki po okolicy. 
Jeżeli chodzi o wyżywienie, to w zależności od rozkładu dnia albo ja przygotowywałam jakiś posiłek (szybkie dania makaronowe), albo jedliśmy na mieście (głównie pizza, kawa i lody:)). 
Ceny produktów spożywczych wyższe niż u nas (za wyjątkiem wody, kawy, oliwy i serów oraz wina)

Toskanię odwiedziliśmy po raz pierwszy, ale z pewnością jest to dopiero początek naszej toskańskiej przygody. 







19 komentarzy:

  1. Piękne widoki! Zazdroszczę:) od lat planuje się wybrać w te rejony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J - to tylko garstka zdjęć:) Toskania naprawdę nie jest przereklamowana:)

      Usuń
  2. Aniu, piękne wakacje i ciekawie rozwiązaliście je pod dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna- klucz do sukcesu to zadowolenie wszystkich stron:) a wakacje niesamowite rzeczywiście

      Usuń
  3. Fajny rodzinny wyjazd.
    Z przyjemnością obejrzałam zdjęcia,byłam kilka lat temu w tamtych stronach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber - ciekawa jestem czy też masz ochotę odwiedzić Toskanię jeszcze raz

      Usuń
  4. Och, powspominało mi się :) Widać, że dobrze się bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rok temu wybraliśmy się z całą rodziną do Włoch.Tteż zrezygnowaliśmy z hotelu ze względu na formę wypoczynku, choć też i ceny. Mieszkaliśmy w campowym miasteczku niedaleko jeziora Garda i z całego wyjazdu najbardziej podobał mi się klimat pobliskiej wioski z najlepszą prawdziwą włoską pizzerią.
    Też bardzo kusi mnie Toskania.
    Jestem ciekawa jak namierzyliście agroturystykę we Włoszech. Sami znaleźliście sobie tam nocleg ? i jak wygląda to cenowo ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda kulinarna - szukaliśmy przez tą stronę http://www.agriturismo.it/, na priv mogę wysłać ci dokładny namiar, ceny niestety wszędzie wysokie, ale nasza agroturystyka była naprawdę na bardzo dobrym poziomie, hotele dużo droższe.

      Usuń
    2. chętnie skorzystam ze sprawdzonego miejsca, poproszę w takim razie o namiar :)

      mamuska2135@wp.pl

      Usuń
  6. Podziwiam, że dzieciom nie nudziło się podczas zwiedzania i tak długiej podróży, u mnie nie byłoby chyba tak łatwo :) Natomiast zdziwiły mnie wspomniane przez Ciebie korki we Włoszech, nie podróżowaliście autostradami? Ja jakiś czas temu zrezygnowałam z wakacji za granicą i różnie odczuwałam skutki tej decyzji :) Zachęcam do zapoznania się z moimi wrażeniami: http://www.eioba.pl/a/4mop/wakacyjna-goraczka. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ags - mamy sprawdzone patenty na zabawianie dzieci podczas podróży, pisałam o nich tutaj: http://bajkorada.blogspot.com/2013/08/podrozowanie-z-maymi-dziecmi.html. Korki były własnie na autostradach (o dziwo nie jak u nas przy bramkach, tam ruch przebiegał sprawnie)

      Usuń
    2. Wow, to niezłe zaskoczenie, że korki na autostradach! A post bardzo przydatny, dzięki :)

      Usuń
    3. Ags -mieliśmy to nieszczęście, że do Włoch wjechaliśmy w sobotę. Ruch był bardzo duży.

      Usuń
  7. Ciekawa relacja z podróży, Włochy są przepiękne, bardzo urokliwe, no i tak piękna pogoda, smakowite jedzenie, pełne słońca. Włochy trochę poznałam, moje dzieci jeszcze nie , chętnie więc skorzystam z Twoich propozycji. Co do zabawiania dzieci w trakcie podróży raczej nie mamy kłopotów, na długie trasy zawsze zabieramy płyty ze słuchowiskami muzycznymi dla dzieci. Polecam "Bajki-Grajki " . Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia - my również podróżujemy z "Bajkami-Grajkami":)

      Usuń
  8. Wpomnienia z Toskanii trzymam głęboko w sercu. Dwa świetne tygodnie również w agroturystyce, moc zwiedzania. A najpiekniejsze wspomnienie z wieczoru w miasteczku przy którym mieszkaliśmy: makaron, wino i tańce na ulicy. Bezcenne.
    Fajna relacja, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania W - taki wieczór musiał być fantastyczny! My z racji posiadania małych dzieci wieczory spędzaliśmy na miejscu, ale mieliśmy fantastyczne kolacje na świeżym powietrzu:)

      Usuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.