12:09

Triopsy - niekulinarnie:)

Dzisiaj propozycja z wody - ale zdecydowanie niekulinarna:). Bardzo mnie temat zafascynował, więc postanowiłam Was również wtajemniczyć:). 
Olek otrzymał w prezencie hodowlę Triopsów. Wierzyć mi się nie chciało, że z garści jakby trocin (w woreczku) można wyhodować żywe stworzenia i to do tego pochodzące z epoki dinozaurów:). 
A Triopsy (Przekopnice) należą do prymitywnej grupy skorupiaków-liścionogów. Dorosłe osobniki osiągają 4-5 cm. Przekopnice występują w zbiornikach okresowo wysychających (np. kałużach), popularna ich nazwa to nieborak, ponieważ pojawiają się w kałużach nagle, jakby spadły z nieba:). 

  • nazwa Triopsów wzięła się ze spolszczonej łacińskiej nazwy "zwierzę o trojgu oczach", bo faktycznie mają one troje oczu (w tym jedno bardzo wrażliwe na światło, umiejscowione na szczycie głowy skorupiaka)
  • żyją średnio 1-2 miesiące
  • jaja przekopnic mogą cierpliwie w stanie diapauzy (życia utajonego) czekać nawet 20 lat.
Cała hodowla mieści się w takim opakowaniu (uzupełniliśmy tylko o piasek i moczarkę kanadyjską:)). Proces przygotowania tego mini-akwarium nie jest skomplikowany, a frajdę daje wszystkim domownikom. Hodowla jest rekomendowana dla dzieci od lat 7, ale spokojnie może być świetnym prezentem dla nieco młodszego dziecka, zdradzającego biologiczne zainteresowania:). 
Uczy odpowiedzialności i systematyczności (codzienne karmienie, dolewanie wody, czyszczenie - zbiornik jest mały więc zabiera to chwilę) i cierpliwości ( podczas oczekiwania na wylęg triopsów z jaj:)).
Ma też jeszcze jeden aspekt edukacyjny - możemy porozmawiać z dzieckiem o przemijaniu. 
My przerobiliśmy ten temat w zeszłym roku, gdy odszedł chomik Olka - teraz już wie, że zwierzęta żyją krócej i do tematu podchodzi z dużą dojrzałością.
Nasz największy Triops ma teraz około 2 cm:).

13 komentarzy:

  1. Ciekawa sprawa! Ja chcę je zobaczyć :) Może to jest najlepszy dla nas pomysł na zwierzątko w domu?

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super! lubię takie żyjątka, ale chomiki i tak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola - zapraszam:)
    Paula - chomiki bardziej kontaktowe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przyznam szczerze, ze nie spotkałam sie z takim żyjątkiem:) ....ale ja jestem boityłek jeśli o takie zwerzątka chodzi ...:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Jola - ja też się wcześniej nie spotkałam - a w kałuży to raczej nie spotkałam:), w każdym razie duża frajda wyhodować coś z niczego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wieść gminna niesie, że ja to kiedyś w kałuży widziałem, ale teraz to już pewności nie mam ;P Ciekawe, czy wymyślisz z nich jakieś smaczne danie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżu - ciężko będzie, bo one to raczej tak "na jeden ząb":)

    OdpowiedzUsuń
  8. OOo.. rybka lubi pływać ;-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne prehistoryczne stworzonka z karbonu
    te skorupiaki przeżyły do naszych czasów podobnie jak skrzypłocze tylko w karbonie triopsy były ciut większe .
    zahodował bym sobie takie tylko niewiem ile żyją czym je karmić prosze napiszcie mi

    OdpowiedzUsuń
  10. Żyją kilka tygodni (nasze zeszły nagle po przekarmieniu przez syna...) w załączeniu była karma (coś jak pokarm dla rybek). Frajda jest niesamowita z wyhodowania takich stworzonek

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam takie akwarium z czterema tropsami.Mogę sie w nie wpatrywać godzinami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na terenie naszego kraju też można je spotkać w kałużach na bagnach i małych rowach. ciesze się bo już dostałem taką hodowle i z chęcią obserwuje co te małe żyjątka wyczyniają w moim mini akwarium

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem że temat raczej nieaktualny ale Samej Założycielce blogu bym poradził zakupić dzieciakom akwarium 20/30l,grzałkę (najlepiej z termostatem ustawioną na 23 stopnie),filtr Aquael pat mini (Pewnie Pani Doradzi),krewetki jedzą glony,(opcjonalnie zakupić roślinki) światło i pokarm drobny granulat :).

    OdpowiedzUsuń