08:18

Tiramisu

Nieskromnie dziś zacznę, że to najlepsze Tiramisu jakie jadłam:)
Ze względu na zawartość alkoholu zrobiłam też część bezalkoholową dla Olka - po prostu nie nasączyłam biszkoptów kawą i takie tiramisu-light też bardzo dobrze smakowało:)
Idealne na walentynkowy wieczór. Idealne przez cały rok:)



Składniki:
  • 250 g serka mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 200 ml mocnej kawy
  • 3 łyżki likieru amaretto
  • podłużne biszkopty (około 200 g)
  • kakao do posypania
Dobrze schłodzoną śmietankę ubić na sztywno (uważać bo za długo ubijana śmietanka może się zważyć). Dodać cukier puder i serek mascarpone lekko mieszając (mikser na mniejszych obrotach). 
Biszkopty moczyć w kawie z dodatkiem amaretto. Zamaczać z jednej strony, na krótką chwilę - żeby się nie rozpadały.

Biszkopty układać w szklanym naczyniu. 
Na biszkopty wyłożyć połowę masy śmietankowo-serowej. 
Następnie drugą warstwę biszkoptów i masy.
Włożyć do lodówki na 2-3 godziny.
Podawać posypane kakao. W wersji dla dzieci można posypać Nesquikiem:)

6 komentarzy:

  1. po takim pysznym opisie ma się ochotę na mała porcję. ba, na dużą!

    OdpowiedzUsuń
  2. przyznam szczerze, że kiedyś ten deser sknociłam :( zbyt długo mieszałam mascarpone i chyba za dużo nasączyłam biszkopty. Kolejnym razem muszę się postarać lepiej ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Asieja - ja też zaczęłam od małej a skończyłam na 2 dużych:)
    Kulinarne-smaki - jak to mawiają do 2 razy sztuka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro bez jajek, to wierzę że takie pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszności! skusiłabym się na taki kawałek :)

    OdpowiedzUsuń