08:26

Makaron barwiony sepią z owocami morza

Makaron przyjechał z nami z wakacji. Zakupiony w małym włoskim sklepiku. Czekał cierpliwie na swoją kolej, a ja nie mogłam się zdecydować z czym go podać. W końcu wybrałam sposób bardzo prosty a zarazem przepyszny. Danie wyszło bardzo delikatne w smaku i nawet Olek jadł (odrzucając części paluszków krabowych - zdecydowanie woli owoce morza w formie konkretnych żyjątek:) - a najbardziej małże. 
Takie dania sprawiają, że już się nie mogę doczekać wakacji i kolejnych wspaniałych podróży...


Składniki:

  • czarny makaron (barwiony sepią)
  • opakowanie mrożonych owoców morza (u nas kalmary, małże i krewetki)
  • opcjonalnie opakowanie paluszków krabowych
  • czerwona papryka (chili)
  • 3-4 duże ząbki czosnku
  • oliwa (około 1/4 szklanki)
  • białe wino (1/3 szklanki)
  • sól
  • świeżo zmielony pieprz
  • natka pietruszki (nie miałam świeżej więc dodałam troszkę suszonej, ale zdecydowanie polecam świeżą)
Na oliwie podsmażyć posiekany (niezbyt drobno) czosnek i paprykę pokrojoną w  drobną kostkę. 
Dodać zamrożone owoce morza i wlać wino. Dusić pod przykryciem około 15 minut. Pod koniec dodać pokrojone paluszki krabowe. Doprawić do smaku solą i pieprzem. 




Makaron ugotować al dente i wymieszać z pozostałymi składnikami. Na sam koniec dodać drobno posiekaną natkę pietruszki. 

32 komentarze:

  1. Ten czarny makaron jest czadowy i powiem Ci ,że nie dziwię się Oleczkowi co krabowe paluszki odrzucał-ja też ich nie lubię,za to pozostałe żyjątka uwielbiam:)ciocia Rybitek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rybitek - ja paluszki krabowe lubię (ich dodanie należy potraktować opcjonalnie), ale u Olka, który raczej selekcjonuje jedzenie zadziwia mnie to upodobanie do małży:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania, znowu szalejesz :-). Makaron wygląda obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. czarny jako noc!!! jak czarne robaczki :) jeszcze nie jadłam takiego, wygląda efektownie!!!

    pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Aneta - no jak to ja:) nie lubię monotonii:)
    Mnemonique - widywałam go już wcześniej i straszliwie mnie pociągał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. AniU, a nie za twarty ten makaron? Bo jak ostatnio kupiłam taki barwiony włoski to myślałam że mi się w życiu nie strawi.. taki cholernik był twardy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, świetne zdjęcia :)
    Kiedyż próbowałam takiego makaronu, ma bardzo wyrazisty smak i podanie do niego owoców morza to świetna opcja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Grażyna - gotowałam zgodnie z instrukcją na opakowaniu - 6 minut i jak dla mnie był idealny. Był bardzo delikatny a zarazem jak pisze Ola - wyraźny w smaku.
    Ola - dzięki:), to mamy identyczne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. barwiony sepią? łał, ja znam tylko taki z tuszem kałamarnicy:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny ten makaronik!:) Tylko owoców morza nie lubię , na razie ;-)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olcik - tak, takim tuszem od mątwy:)
    Majana - podoba mi się Twój optymizm:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wygląda taki makaron i rewelacyjnie komponuje sie z dodatkami, które wybrałaś:) ...a Olka podziwiam - za uwielbienie tychże żyjątek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jola - uwielbia małże na pizzy zwłaszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawa jestem jak smakuje taki czarny makaron :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawie wygląda choć zdecydowanie dodałabym więcej koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosia - w sumie podobnie do innych kolorów:)choć nieco inaczej:)
    Kulinarne-smaki - ale nie czarnego?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. hehe ;-))
    a bo wiesz, chodzi o to,że się nie zarzekam,że nie polubię ;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czarny makaron robi wrażenie, ciekawe jak smakuje! A z owocami morza zjadłabym z podwójną chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie wygląda czarny makaron. Ciekawe czy moi by jedli, barzo długo trudno mi było ich przekonać do zielonego makaronu, ciekawe jak zareagują na czarny. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam chrapkę na taki barwiony sepią makaron od dawna. A nowości się nie boję, w mojej kuchni królują takie inne makarony np. z ów i gryki, z dynią i imbirem..., czarne ryże, dziki ryż, orkisz, amarantus, quinoa..., ale niestety nie znalazłam nigdzie takiego z sepią z pełnego ziarna. Obawiam się nawet, ze jeszcze nie został wyprodukowany :(, a ja nie mogę jeść białej mąki. ups. Napisz mi proszę jaki ma smak, to co określiłaś jako wyrazisty smak?

    OdpowiedzUsuń
  21. Majana - i tak trzymać!:)
    burczymiwbrzuchu - ja uwielbiam owoce morza, podczas tych wakacji objadałam się kalmarami w nieprzyzwoitych ilościach:)
    Avelina - moja siostra gdy go zobaczyła stwierdziła, że wygląda jak jakieś flaki:), ale zajadała z apetytem:)
    Kinga - szczerze mówiąc z makaronami nie mam aż tak bogatego doświadczenia jak Ty, ale ostatnio eksperymentuję z domowymi i właśnie zamierzam zrobić jakiś kolorowy:). Wyrazistość tego smaku określiłabym jako pszeniczną(semolinową:)). Ostatnio zrobiłam właśnie taki z semoliny z lekką domieszką zwykłej mąki i bardzo mi go przypominał- i nijak ten smak miał się do naszych rodzimych makaronów (rzekomo z semoliny...)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny ten makaron! dziś u mnie na obiad też był makaron z owocami morza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kuchareczka - dokładnie:)
    Kaś - o to Ci zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki makaron świetnie się prezentuje! Taki orginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czadowy ten makaron! Widzialam raczej tradycyjnie: zielone, czerwone i biale, a takiego chyba nigdy! :)

    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Dorota20w - ja jestem nim zauroczona:)
    Doctor - dokładnie:)
    Lejdi - ten jest moim absolutnym hiciorem:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe połączenie i smaku i kolorów..

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz widzę czarny makron, to on mnie zachwycił ;-D



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. paluszkom krabowym powinno sie zmienic nazwe. to jak wodka o mocy cidar;)

    OdpowiedzUsuń