wtorek, 20 listopada 2012

Orecchiette

Niniejszym mam przyjemność zaprezentować Wam pierwszy makaron przygotowany równolegle z Aleksandrą prowadzącą blog Moja Toskania.
Pierwszy, ponieważ otwiera on nasz wspólny cykl Viva la pasta!
Chcemy pokazać Wam, że przygotowanie domowego makaronu jest proste - nie tylko w słonecznej Italii, ale i u nas w Polsce.
Nie ukrywam, że gdy po raz pierwszy zobaczyłam jak przygotowuje się orecchiette (uszka) to zwątpiłam, ale jak to mawiają nie święci garnki lepią:)
Jest z nim trochę zachodu, ale jeśli przygotowanie makaronu potraktujecie jako fajną zabawę to z pewnością się uda!
Makaron orecchiette przygotowuje się z 3 składników: semoliny, wody i soli. Nie dodaje się jajek.

Składniki:
  • 500 g semoliny
  • 225 ml ciepłej, przegotowanej wody
  • łyżeczka soli
Do przygotowania makaronu użyłam miksera ze spiralnymi końcówkami. 
Ciasto miksowałam do momentu połączenia się wszystkich składników.
Po wyjęciu z miksera jeszcze przez chwilę trzeba je zagnieść. Powstanie bardzo miękkie i elastyczne ciasto. Pomagał mi mój ośmioletni syn i bardzo mu się ta czynność podobała:) To jak zabawa plasteliną:)
Ciasto należy podzielić na 4-5 części i z każdej z nich uformować wałek o grubości około 1 cm.
Następnie wałek należy pokroić na plasterki (grubość mniej więcej 5 mm).
Kciukiem (lub nożem) należy rozpłaszczyć każdy kawałek
a następnie wywinąć go "na lewą stronę". Uwaga: potrzeba do tego śliskiego blatu - na drewnianej desce się nie da:)

Zapraszam też do obejrzenia jak orecchiette formuje Ola (usłyszycie też poprawną wymowę tej nazwy:):



Z powyższej porcji wychodzi spora porcja makaronu (u nas wystarczył na 2 obiady (2 osoby dorosłe i 2 dzieci)). Makaron spokojnie można zasuszyć i zjeść w późniejszym terminie.
Pierwszego dnia podałam go z pokrojonymi w drobną kostkę i podsmażonymi na oliwie: papryką, pomidorem i czosnkiem oraz posiekaną świeżą bazylią (makaron należy gotować w lekko osolonej wodzie 5-6 minut, a następnie wymieszać z podsmażonymi warzywami, dodać sól i świeżo zmielony czarny pieprz oraz bazylię).
Ususzoną porcję makaronu (gotował się dłużej, około 18 minut) spożyliśmy z piersią kurczaka (upieczoną i pokrojoną w kostkę), z dodatkiem oliwy i parmezanem.

Viva la pasta!

16 komentarzy:

  1. domowy makaron, coś wspaniałego :) podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi się nie chce wierzyć, że to takie proste :) Film pokazuje, że się da, tylko trzeba odrobinę wprawy. Super!
    To może ja się dołączę do zamówienia semoliny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola - dam Ci znać:)z pewnością będę zamawiać już wkrótce

      Usuń
  3. Aniu,
    piękny widok!
    Ja uwielbiam pracę przy własnym makaronie i sporadycznie kupuję go w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber - robiłam już wielokrotnie, ale ten jak do tej pory wyszedł najpyszniejszy:)

      Usuń
  4. Ale Ci pysznie wyszly! No i pomocnik rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandra - dziękuję! Taki pomocnik to skarb!

      Usuń
  5. To jest rzeczywiscie proste do zrobienia:) .... a jakie musi być pyszne - świeży, domowy makaron:) Mniami:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. już czuję, że to będzie niezwykle pyszny cykl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asieja - też tak myślę. Rodzina się bardzo cieszy z tego powodu:)

      Usuń
  7. Ale super ! Ja właśnie dojrzewam do domowego makaronu , będę śledzić wasze poczynania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna - będzie nam bardzo miło:) A na makaron się odważ, bo dla Ciebie to pestka!

      Usuń
  8. Aniu,podziwiam! Jeszcze nigdy nie robiłam sama makaronu, a widzę,że to wspaniała sprawa! I synek jak dzielnie pomaga - coś wspaniałego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana - jestem przekonana, że i N bardzo by się spodobała zabawa z makaronem:)

      Usuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.