niedziela, 13 listopada 2011

Pieczone kasztany

Wiadomym jest, że najlepsze kasztany są na placu Pigalle:) i szczerze mówiąc do niedawna to właśnie wyłącznie z Francją mi się kojarzyły. Tam zresztą po raz pierwszy jadłam krem z kasztanów (nie smakował mi za bardzo:)). 
Te kasztany, które dzisiaj prezentuję przywieźli nam znajomi spod Mediolanu (zaopatrzyli nas również w kremy z kasztanów i mąkę kasztanową - przepisy z nią już wkrótce:)). 
Zresztą i u nas kasztany pojawiły się na ulicach. Jakieś cztery tygodnie temu miałam okazję nabyć porcję gorących kasztanów na Krakowskim Przedmieściu i z tego co wiem sprzedawano je również 1-go listopada pod Cmentarzem... (czyżby nowa świecka tradycja?). 
My w kasztanach się rozsmakowaliśmy, choć do kremu nadal za bardzo się nie przekonałam - po prostu jest za słodki (mdło-słodki). Za to jeszcze ciepłe, wyłuskiwane ze skorupek, pachnące - bardzo mi smakują. 










A przygotowanie kasztanów jest niezwykle proste. Należy wyposażyć się w owoce i ostry nóż. 
Owoce opłukać letnią, bieżącą wodą, wysuszyć i ostrym nożem naciąć na krzyż (cięcie wzdłuż od najwęższej części owocu i drugie w poprzek). 
Ułożyć na blaszce (ja wyłożyłam swoją papierem do pieczenia) i piec 20 minut w temperaturze 220 stopni. 
Lekko ostudzić i jeszcze ciepłe obierać ze skorupek i zajadać. 



A z ciekawostek: kasztan jadalny symbolizuje mądrą przezorność:)

12 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem jak smakują:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku! Ja jeszcze nigdy nie jadłam pieczonych kasztanów :( wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prwdę mówiąc nigdy ich nie jadłam. Po tym poście mam coraz większą ochotę na nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również niegdy nie miałam okazji spróbować smaku kasztanów i nie wiem dlaczego mam przeczucie,że by mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duś - są lekko słodkawe:)
    Js28 - coraz częściej pojawiają się w polskich sklepach, więc pewnie niebawem uda Ci się spróbować:)
    Kulinarne-smaki - to cieszę się, że narobiłam Ci na nie apetytu:)
    Pucinka21 - tak czuję, że by Ci smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jadłam w Serbii, kupione na ulicy z ulicznego piecyka, zimnego dnia w papierową tutkę owinięte przyjemnie grzały palce. Były słodkie i mączne, w dużej ilości zjedzone już nie smakowały tak bardzo, najlepsze właśnie małe tutki i zjadane na ciepło...

    Pyszne wspomnienia, dziękuję
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, wyobraz sobie, ze moj maz jada je na surowo! i uwaza to za najnormalniejsza rzecz pod sloncem! :) Ja czasami kupuje od ulicznych sprzedawcow, a czasami, do gotowania, ide na latwizne i biore supermarketowe, gotowe, opakowane, ugotowane i obrane. I uwielbiam!

    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnemonique - to faktycznie masz przemiłe wspomnienia:)
    Lejdi-of-the-house - surowe hmmm ciekawe jak smakują - nie wpadłam na to, żeby spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie jadłam kasztanów i ciekawa jestem smaku...

    OdpowiedzUsuń
  10. NO właśnie.. ja też się zastanawiam jak smakują te pieczone kasztanki, nawet nie domyślam się smaku ;-))


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja akurat za kasztanami nie przepadam ...dla mnie nie mają one żadnego konkretneogo smaku:) .... ale na Twoje zdjecia się napatrzę - vbo piękne są:) wielki buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - dla mnie są słodkie i leciutko cynamonowe:)

      Usuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.