08:00

Margerytki z bazylia i migdalami

Dzisiaj z cyklu Viva la pasta! wraz z Aleksandrą z Moja Toskania proponujemy niezwykle optymistycznie nastrajającą potrawę. 
Sklejanie zielonych kwiatków, czyli margherite agli spinaci, było naprawdę przyjemnym zajęciem, a tak podany makaron poza smakiem cieszy i oczy konsumujących.

Składniki (22 sztuki):
  • 200 g serka ricotta
  • 3-4 łyżki startego parmezanu
  • łyżka oliwy
  • 40 g posiekanych niezbyt drobno migdałów (lub orzechów, np. piniowych)
  • 15 dużych liści bazylii
  • sól, pieprz do smaku
  • 150 g świeżego szpinaku
  • 2 jajka
  • 2,5 szklanki mąki + mąka do podsypywania



Szpinak dokładnie opłukać, włożyć do garnka i zalać niewielką ilością wody. Gotować przez 5 minut. Ostudzić, dokładnie odsączyć i zmiksować przy pomocy blendera. Dodać jajka oraz mąkę i zagnieść ciasto makaronowe. 
Liście bazylii niezbyt drobno posiekać i wymieszać z serami oraz łyżką oliwy. Doprawić do smaku solą i pieprzem. 



Szpinakowe ciasto makaronowe rozwałkować na cienki placek. Wykrawać kółka. Na środku kółka kłaść farsz i zakrywać drugim kółkiem. Brzegi docisnąć palcem, a potem ząbkami widelca. 
Margerytki gotować w lekko osolonej wodzie,  5 minut od wypłynięcia. Podawać skropione oliwą. 



Zapraszam Was do obejrzenia szpinakowych margerytek przygotowanych przez Aleksandrę w Toskanii. 

Przepis dołączam do akcji:

Orzechowy Tydzień

12 komentarzy:

  1. Aniu, sliczne, a z czego zrobilas galezie? Z kapusty? Wyszlo artystycznie! Mojej rodzinie bardzo smakowalo i tak jak piszesz: cieszylo rowniez oko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandra - gałęzie są z suszonych pomidorów :)

      Usuń
  2. jakie śliczne:) super wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie, danie wygląda genialnie, az mi dech zaparło i zrobiłam się głodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konczi i Szpileczka - bardzo mi miło :)

      Usuń
  4. Cudnie podany obiad, byłabym zachwycona takim talerzem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne te kwiatuszki:) ... zjadłabym z przyjemnością i zapewne nie tylko ja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolanta - dzieciom też się podobały :)

      Usuń
  6. Cudowna robota! co za perfekcja - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atina - muszę się przyznać, że mało perfekcyjne, bo jak zwykle czasu zabrakło:), ale bardzo dziękuję za miłe słowa.

      Usuń