07:30

Ravioli z pistacjami i topinamburem

Kolejna propozycja makaronowa z cyklu Viva la pasta! Tym razem Aleksandra zaproponowała dość pracochłonną potrawę, ale naprawdę wartą poświęconego czasu.
Danie (Ravioli ai pistacchi e topinambur) łączy w sobie kilka smaków: kakao (ledwo wyczuwalne), pistacji, sera i topinambura. Podałam je jako niedzielny obiad, z lekką obawą jak wyjdzie, ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ wyszło zaskakująco pysznie.
Ewie najbardziej posmakowały chipsy z topinambura:)
Są doskonałym uzupełnieniem dania.
W każdym razie następnym razem przygotuję takie chipsy jako samodzielną przekąskę.





Topinambur był dla mnie nowością (lekko słodkawy i orzechowy w smaku - pyszny!). A wygląda on tak:

Składniki ciasta:
  • 400 g mąki pszennej
  • 20 g kakao
  • szczypta soli
  • łyżka oliwy
  • woda
Z podanych składników zagnieść ciasto na makaron (wody około 1 szklanki, ale należy dolewać sukcesywnie, żeby ciasto nie wyszło zbyt rzadkie)

Składniki farszu:
  • 200 g pistacji (bez skorupek, niezbyt drobno posiekanych)
  • 30 g ugotowanych i zmielonych ziemniaków
  • 50 g startego parmezanu
  • 50 g ricotty
  • sól do smaku
Ciasto cienko rozwałkować i pokroić w dość duże kwadraty. Składniki farszu wymieszać ze sobą. Na środku każdego kwadratu kłaść łyżeczkę farszu i złożyć go w pół tworząc trójkąt. Boki trójkąta skleić ze sobą. Ravioli pozostawić ok. 1 godziny do obsuszenia.
Gotować w osolonej wodzie, 3-4 minuty od wypłynięcia.

Składniki sosu:
  • 200 g topinambura
  • mała cebula
  • 2 łyżki oliwy
  • sól
Topinambur obrać i ugotować na parze. Cebulę pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na oliwie, a następnie zmiksować z topinamburem. Doprawić solą do smaku.

Dodatek:
  • 100 g topinambura (można zwiększyć ilość, bo ciężko się oprzeć podjadaniu:))
Topinambur obrać i pokroić na cienkie chipsy. Piec około 10 minut w 150 stopniach (z termoobiegiem) - mają się lekko zrumienić.

Na talerzach układać sos i ravioli i całość posypywać chipsami. 

Zapraszam Was też do obejrzenia tego dania u Aleksandry


19 komentarzy:

  1. Topinambur to dla mnie zagadka, ale chyba się skuszę, bo danie wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilczyca Aga - mnie bardzo pozytywnie zaskoczył:)

      Usuń
  2. Gdzie kupiłaś topinambur?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata - w Warszawie, w Smakach Natury

      Usuń
  3. Swietne zdjecie z widelcem, zrobilam sie glodna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Aniu, ale to musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Topinambur to dla mnie tajemnica i pewnie na długo nią pozostanie. Cóż.. nie mam gdzie tego skosztować, ale trudno. ;-) Jakieś tajemnice być muszą .;-)
    Pozdrówki Aniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majana - wbrew pozorom to dość pospolita roślina. Może gdzieś na nią natrafisz przypadkiem:)

      Usuń
    2. Może.. .chętnie bym spróbowała:)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. a ja własnie niedawno pierwszy raz w życiu jadłam topinambur, w jednej z poznańskich restauracji - ale szkoda że nie można go tak po prostu dostać w sklepie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goh. - przestudiowałam temat i okazuje się, że całkiem dużo go rośnie w okolicach Szczecina:)

      Usuń
  7. No zaskoczona jestem totalnie :) danie niezwykle wyszukane :) następnym razem też kupuję topinambur !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona - troszkę było pracochłonne, ale naprawdę warto:) Jeszcze raz dzięki za namiar na bulwy:)

      Usuń
  8. Intrygujace te chipsy:) Jedyne co slyszalam o topinambur to to ze Niemcy z niego dobry schnaps robia:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzena - nie słyszałam, ale to bardzo ciekawe:)

      Usuń
  9. O topnamburze słyszałam w programie Pana Jakubiaka, jednak na żywo jeszcze go nei widziałam:) ... ravioli wygląda przepysznie :) pozdrawima

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam okazji jeszcze kosztować egzotyka jak dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń