10:25

Sernik czekoladowy z malinami


Wyjątkowo to mnie naszła ochota na sernik, choć ja chyba jestem najmniejszym sernikojadem w naszej rodzinie. 
Kiedy mąż wybierał się po zakupy 
i tworzyliśmy wspólnie listę, przebąknęłam tylko, że co prawda piec mi się dzisiaj nie chce, ale gdyby był ser to może jakiś sernik bym upiekła. Ser ostatecznie nie został wpisany na listę (no bo przecież mi się nie chciało), ale jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności pojawił się w lodówce:). Zaczęłam więc poszukiwania przepisu. Na nic się nie mogłam zdecydować 
i ostatecznie stworzyłam sernik, na który miałam ochotę. Taki mój wymyślony:) Lekko czekoladowy (z moją ulubioną czekoladą z marcepanem), z malinami, które nadały mu super aromatu i bez spodu (więc nieco mniej kaloryczny niż zazwyczaj;)

Składniki (tortownica 26 cm):

  • 1 kg twarogu z wiaderka
  • 0,75 szklanki cukru
  • 100 g masła
  • 7 jajek
  • budyń śmietankowy
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 50 g czekolady (u mnie gorzka z nadzieniem marcepanowym)
  • 4 łyżki mleka
  • maliny (około 0,75 szklanki)

Jajka z cukrem zmiksować na puszystą masę.  Nadal miksując dodać posiekane masło, budyń (w proszku), mąkę ziemniaczaną, a na koniec twaróg. 
Masę podzielić na 2 równe części.
W rondelku rozpuścić czekoladę z 4 łyżkami mleka. Ostudzoną czekoladę dodać do jednej z części masy twarogowej. Do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (tylko spód) wlać ciemną masę a na nią masę białą. Przy pomocy widelca albo jakiegoś mieszadełka lekko przemieszać masy tworząc esy-floresy. Na wierzch wyłożyć maliny. 
Sernik wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piec około 1 godziny. Upieczone ciasto pozostawić jeszcze w ciepłym piekarniku - może stać aż zupełnie wystygnie. 
Najlepszy po kilku godzinach i schłodzeniu w lodówce. 


17 komentarzy:

  1. Wyobrażam sobie jak bosko pachniał ten sernik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosenka27 - sernikowo-malinowo:) i faktycznie bosko:)

      Usuń
  2. Przepiękny. A ja nie umiem takich ładnych wzroków zrobić, chociaż nie jest to chyba strasznie trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kabamaiga - to nic skomplikowanego. Zanurzasz widelec i machasz w prawo i w lewo:) Same wychodzą:)

      Usuń
  3. Aniu, jeśli smakuje tak jak wygląda, to ja go chcę :) Chyba zrobię jak wrócę. Tylko bez marcepanu, bo nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OlaCruz - zrób a ja przyjdę spróbować jak wyszedł:)

      Usuń
  4. Wyszedł Ci cudnie maestro! Ja dzisiaj,(jak nie ja) zjadłam bezowy, ale na ten też bym się chętnie skusiła :)
    Jak ja już tęsknię za domową kuchnią na tych wakacjach!!!! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona - o jak ja bym zjadła taki bezowy:)

      Usuń
  5. Cudowny sernik wymyliłaś :). Dodatek czekolady z marcepanem bardzo mi się podoba w połączeniu z malinami :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evitaa - czekolada i maliny to już super związek, marcepan do tego świetnie go uzupełnił:)

      Usuń
  6. piekne maziajki Ci wyszły, taka sernikowa zebra:) pozdrawiam Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - najpierw wymyśliłam, że będą dwie warstwy...ale, że się nie da z półpłynnej masy to są maziajki:)

      Usuń
  7. Piękny jest. Wyobrażam sobie ten zapach, mmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin - podczas pieczenia najintensywniej było czuć maliny:)

      Usuń
  8. Oj, aż mi ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna - mi już dziś też na wspomnienie o nim:)

      Usuń
  9. Oj chętnie bym zjadła kawałek takiego boskiego serniczka :-)

    OdpowiedzUsuń