07:00

W oczekiwaniu na dziecko

Jako matkę niewątpliwie doświadczoną:) poproszono mnie o opinię na temat książki  "W oczekiwaniu na dziecko". Nie jest to nowość na polskim rynku księgarskim, ale książka doczekała się kolejnego (poszerzonego, uzupełnionego i uaktualnionego) wydania. 
Po raz pierwszy przeczytałam ją ponad 8 lat temu kiedy na świat miał przyjść Olek (wtedy pożyczyła mi ją koleżanka, (która  mamą już była) jako ciekawą i wartościową lekturę. Niewiele mnie w niej wówczas zaskoczyło (ale to tylko i wyłącznie ze względu na kierunek ukończonych studiów (pedagogika specjalna) i treści jakie podczas nich przyswoiłam). Spodobała mi się za to jej forma - każdy z rozdziałów oprócz omówionych w sposób opisowy tematów zawiera jeszcze część w postaci pytania - odpowiedzi. Pamiętam, że wtedy odebrałam  książkę jako lekturę uspokajającą, a nie zastraszającą (niestety często spotyka się lektury bądź artykuły dla przyszłych mam, które zamiast pomagać straszą i niepotrzebnie stresują. Książka co prawda powstała na podstawie doświadczeń na gruncie amerykańskim, ale w wielu miejscach wyjaśniono jak dane zjawisko bądź lek nazywa się w Polsce. 
Jak patrzę na książkę obecnie? Bardzo podobnie. Spora większość z informacji w niej zawarta jest naprawdę jasno opisana i użyteczna. Oczywiście teraz już wiem, że ciąża, poród i połóg nie zawsze przebiega książkowo i że życie (np. nie zawsze kompetentny personel szpitala) teorię weryfikuje i nie zawsze potwierdza. Jedno jest jednak pewne - dobrze jest się teoretycznie do nowej roli przygotować, a ta książka naprawdę może w niej pomóc. Uważam, że może być świetnym prezentem dla przyszłych rodziców (ważną rzeczą jest również rozdział skierowany do przyszłych ojców).

Przyszłe mamy oprócz tego, że powinny się teoretycznie przygotować (nie tylko czytając, ale np. biorąc udział w zajęciach w Szkołach Rodzenia) przede wszystkim nie powinny zapominać o sobie. 
Kochane przyszłe Mamy (i Tatusiowie) wykorzystajcie czas czekania na dziecko (zwłaszcza wtedy gdy nie ma ono jeszcze rodzeństwa) na relaks, przyjemności i przede wszystkim czas spędzony wspólnie! 
Organizujcie miłe kolacje, fajne wyjazdy, romantyczne spacery, a pozostając w tematyce "oczekiwania"...
może wybierzecie się na film?:) Mnie urzekli Tatusiowie i ich podejście do sprawy:)



Polska premiera 22-go czerwca.

17 komentarzy:

  1. Aniu,
    książkę widziałam,bo moi Bliscy czekają na dziecko.
    Tyle jest podobnych pozycji na rynku,ze trudno wybrać.
    Film bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amber - z tego co przeglądałam to pozycji jest dużo, ale większość z nich po prostu zawiera dużo kolorowych fotografii a mało kompetentnych informacji. Ta książka jest nieco inna:) A film naprawdę zapowiada się bardzo zachęcająco:)

      Usuń
  2. szczerze mówiac przy pierwszym dziecku nie czytałam ksiażki..ale po Twojej recenzji moze teraz sie skusze:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perełka111 - nigdy nie jest za późno na uzupełnienie wiedzy:) chociaż jestem głęboko przekonana, że spore doświadczenie już posiadasz:)

      Usuń
  3. Aniu mam tą ksiazkę, kupił mi ją Mąż jak oczekiwaliśmy na Olka. Przydała się nie tylko mi, ale każdej z przyszłych mam, którym ją pożyczałam:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - to fajnie, że i Wam (i nie tylko) się przydała:)

      Usuń
  4. Aniu ja też korzystałam z tej książki przy moich dzieci jak i z dwóch kolejnych z tej serii, już po narodzinach. Są świetne,bardzo fachowe i bardzo pomocne :) Polecam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa - cieszę się, że to nie tylko moja opinia, bo dzięki temu przyszłym mamom będzie łatwiej się zdecydować:)

      Usuń
  5. Już i jeszcze nie potrzebuję, ale zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażyna - jak już znowu będziesz potrzebować to się córki ucieszą:)

      Usuń
  6. Mam tą książkę ale w nieco starszej wersji a także kontynuację pod tytułem "Pierwszy rok z życia dziecka". Chociaż potomstwa jeszcze nie mam i w ciąży jeszcze nie jestem to połowa pierwszej księgi już przeczytana i mam nadzieję, że niedługo wiedzę będę mogła zastosować w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mienta - w takim razie powodzenia:), a jakbyś miała jakieś zapytania to również służę pomocą:)

      Usuń
  7. Najlepsza sprawa na swiecie, to zdrowy rozsadek i logiczne podejscie! Ile jeszcze durnych pol-przesadow dotyczacych ciazy i porodu, a potem opieki nad maluszkami, wciaz wegetuje w swiadomosci spolecznej? Ile takich 'ciekawostek' sprzedaja nam zatroskane kolezanki, czy ciotki? Szkoda sie denerwowac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia1977 - o i lekarze są w tym nieźli:) Pamiętam jak w ciąży z Olkiem p."doktor" zabraniała mi łykania paracetamolu przy silnym bólu głowy (co najwyżej pół tabletki i to jak już nie będę mogła wytrzymać:)), że nie wspomnę o poradach w stylu " niech pani nie przechodzi pod sznurami albo stara się nie nadeptywać linii na chodniku, bo dziecko się urodzi owinięte pępowiną...i wiesz co? Chodziłam i nadeptywałam a Olek był owinięty i to dwukrotnie:):):)

      Usuń
  8. kupiłam tą książkę jak oczekiwałam na córeczkę. Jest naprawdę fajna - polecam również

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotaw - doświadczone mamy potwierdzają, a to najlepsza dla książki recenzja:)

      Usuń