18:55

Ser smażony

Przysmak mojego dzieciństwa. 
Mówiliśmy na niego "Ser Śmierdziel".
Kto uczestniczył w procesie wytwarzania tego smakołyku, ten wie o czym mowa i skąd ta nazwa. 
Smażony ser nie jest trudny w przygotowaniu, wymaga troszkę cierpliwości i zorganizowania ustronnego miejsca, w którym twaróg przejdzie proces gliwienia. 
Zapach jaki unosi się w tym czasie z pewnością nie da Wam o serze zapomnieć, nawet jeśli dobrze go ukryjecie 😊
A smak? Zdecydowanie dla wielbicieli wyraźnych serów. 
Jeśli lubicie sery typu camembert to i ten ser z pewnością pokochacie.
Moja wersja z kminkiem, ale można go pominąć. 
Do przygotowania sera najlepiej użyć dobrego twarogu - tłustego lub półtłustego. 


Składniki:

  • 400 g twarogu
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej (można pominąć, patrz opis przygotowania)
  • łyżka masła
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • kminek (około 1 łyżki)
Twaróg rozkruszyć, umieścić w miseczce i nakryć folią spożywczą - niezbyt szczelnie. Jeżeli chcecie przyśpieszyć proces gliwienia twarogu to posypać go sodą oczyszczoną. Można zrezygnować z tego dodatku i po prostu dłużej czekać (polecam za pierwszym razem dodać sodę, żeby nie zniechęcić się zbyt długim oczekiwaniem). Miseczkę z serem umieścić w ciepłym miejscu. Idealnie byłoby np. w okolicach kaloryfera, ale ze względu na zapach odradzam. Ja mój ser przetrzymuję w zamkniętym piekarniku. Po kilku dniach (z użyciem sody po ok. 3) ser zmieni konsystencję na ciągnący się, a zapach będzie wyraźny i nie będzie już czuć twarogu. Ser nie powinien pokryć się pleśnią.
Smażenie sera:

Na patelni rozgrzać łyżkę masła, wyłożyć zgliwiały ser i podgrzewać do momentu całkowitego rozpuszczenia się (nie powinno być grudek), ale nie należy doprowadzać do wrzenia. Dodać sól, kminek oraz roztrzepane widelcem jajka. Całość dokładnie wymieszać i zdjąć z ognia. Przelać do miski bądź mniejszych miseczek. Ostudzić. Przechowywać w lodówce. 



3 komentarze:

  1. Nie lubię "śmierdzących" serów, ale ser smażony z kminkiem uwielbiam od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Camembert uwielbiam, ale ten zgliwiały ser od dawna wywołuje we mnie odruch odwrotny do camemberta:) .... ale nie wiem czy to aby nie jest spowodowane śmierdzącymi wspomnieniami z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń