środa, 2 grudnia 2015

Miód manuka

Chciałam się z Wami podzielić moją opinią na temat tego słynnego miodu. 
Na miód manuka co jakiś czas trafiałam w różnych artykułach i opracowaniach na temat zdrowego trybu życia i odporności.
Jako matka trojga dzieci uczęszczających do placówek oświatowych, z problemem zachorowań najmłodszych spotykam się na bieżąco, więc zawsze mam oczy i uszy otwarte jeśli mowa o specyfikach mogących wzmocnić odporność. 
Miody ogólnie jadamy w dużych ilościach (uwaga! Nie spożywajcie miodów na ciepło, powyżej 40 stopni tracą swoje właściwości lecznicze. Lepiej zjeść kanapkę z miodem czy po prostu zlizać go z łyżeczki, niż rozpuścić w gorącej herbacie). 

Miód manuka powstaje z nektaru zebranego przez pszczoły z krzewu manuka (rośnie on głównie w Nowej Zelandii i południowo-wschodniej Australii) - i tylko stąd pochodzi oryginalny miód. Stąd też niestety jego wysoka cena...

Cóż takiego niezwykłego w tym miodzie?

Otóż jest to związek o nazwie methylgloxal i jego właściwości antybakteryjne - to one zwróciły szczególnie moją uwagę (methylgloxal występuje również w naszych rodzimych miodach, ale w dużo mniejszym stężeniu).

Postanowiłam spróbować - nie tyle ze względu na wzmocnienie odporności, co z powodu nasilenia się objawów mojego refluksu i nadkwaśności. 

Moje spostrzeżenia są następujące:

 - miód manuka nie ochronił nas przed sezonowymi wirusami, jednak odnoszę wrażenie, że dużo łagodniej przebyliśmy choroby,

 - miód manuka bardzo korzystnie wpływa na mój żołądek i ogólnie układ pokarmowy - zażywałam łyżeczkę miodu (MGO 400 - MGO to oznaczenie zawartości methylgloxalu w mg/kg, na zdjęciu opakowanie miodu MGO 100, który zażywaliśmy profilaktycznie w ramach podniesienia odporności) na czczo i działał jak leki osłonowe (w tym czasie nie zażywałam ich). Nie miałam zgagi, mogłam się napić kawy i zjeść coś słodkiego bez przykrych konsekwencji...

Jak to działa? Miód działa probiotycznie - maleje ilość bakterii szkodliwych, a rośnie tych, sprzyjających naturalnej florze organizmu. Obniża stężenie kwasu solnego i wspomaga regenerację uszkodzonej błony śluzowej żołądka. Ważne jest aby zażywać go na czczo. 

Z tego co wyczytałam: miód manuka wspomaga leczenie chorób żołądka (wrzodów), dwunastnicy. Korzystne oddziałuje w zespole jelita drażliwego, chorobie Crohna i ogólnie w infekcjach bakteryjnych. Stosuje się go w chorobach skórnych. Przy leczeniu oparzeń i odleżyn czy zapaleniu dziąseł. 

W internecie znajduje się wiele pozytywnych opinii na jego temat - wiadomo jak to bywa z takimi opiniami. Ja przetestowałam osobiście i dzielę się z Wami moją szczerą opinią. 
Mam nadzieję, że komuś się przyda i tak jak mi przyniesie ulgę w dolegliwościach. 

Zdrówka życzę wszystkim Czytelnikom i Czytelniczkom bloga!

Miód kupiłam tu (klik), ale bywa też w asortymencie aptek czy sklepów zielarskich. 








15 komentarzy:

  1. Nie ma to jak przetestować na własnej skórze :) muszę w końcu spróbować, bo już nie pierwszy raz słyszę o rewelacyjnych właściwościach miodu manuka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane eyre - o tak :) A nawet na własnym żołądku :)

      Usuń
  2. Przyznam się, że myślałam o jego nabyciu, ze względu na często chorującą córeczkę. Niestety, póki co jego cena mnie trochę odstrasza. Dziękuję jednak za opis. Będzie pomocny przy ewentualnym zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedelka - cena niestety związana jest z kosztami transportu :( i tak zapewne już pozostanie. Z tego ci się orientuję nie udaje się wyhodować krzewów manuka w innych warunkach niż te panujące w Nowej Zelandii.

      Usuń
  3. Znam ten miód i też mi pomaga na żołądek, a pozbyć się zgagi i refluksu po paru latach z tymi problemami, to naprawdę ulga. A cena? Da się przeżyć, zwłaszcza jak pomaga i oszczędza się na chorowaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin - zgadza się :) do tego dochodzi jeszcze jeden ważny argument - to wyjątkowo smaczny specyfik :)

      Usuń
  4. Na ten miód trafiłam przypadkiem fizycznie bo nazwę i o samym miodzie słyszałam juz kilka lat temu (od kuzynki która w Nowej Zelandii była) u mnie w domu też profilaktycznie miód dzieci 100+, a my czterysetke jak ty, ja jeszcze chcę cukierki z tym miodem uwielbiam mają taki "dziko-leśno-miodowy " smak. A zdrowia i Tobie, u nas w tej chwili zapalenie ucha na pokładzie u jednego z domowników!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elwira - nie lubimy zapaleń ucha!!! Dużo zdrowia!!! Wiem o których cukierkach mowa - miałam okazje je jeść. Są bardzo wyraziste w smaku i długo pozostawiają przyjemny posmak w jamie ustnej. Dla mnie bomba :)

      Usuń
  5. Kiedyś interesowałam się tym specyfikiem ze względu na chorobę Teścia .... ma w sobie mnóstwo dobra:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - zgadza się, aż szkoda, że manuka u nas nie rośnie :)

      Usuń
  6. Dostałam słoiczek tego samego miodu od przyjaciółki. Mogę potwierdzić, że natychmiast łagodzi bóle gardła. Złapało mnie jakieś przeziębienie i oczywiście zapalenie gardła... Nic tak nie działa skutecznie jak manuka!
    Jestem już prawie przy końcu słoiczka, jem na czczo jedną łyżeczkę rano. Czuję się lepiej i zdrowo, gdzie dookoła w pracy same zakatarzone twarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna - cieszę się, że i Tobie pomógł. Faktycznie przy bólu gardła przynosi ukojenie. Ja polecam też żucie liści żyworódki :)

      Usuń
    2. A gdzie tę żyworódkę można dostać? :)

      Usuń
    3. Moją dostałam od siostry (w doniczce) :) widziałam, że można kupić sadzonki przez internet.

      Usuń
  7. Już jakiś czas temu wprowadziłam do naszej diety miód manuka, ale niedawno odkryłam jeszcze herbatę z liści manuka, która jest świetnym uzupełnieniem miodu! Kupuję tutaj herbatę: www.swiatmiodow.pl/pl/c/Herbata/579. Polecam o niej poczytać ;)

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.