09:38

Wino bezalkoholowe - propozycja dla przyszłych i karmiących mam


Z myślą o moich czytelniczkach: mamach w ciąży i karmiących, zgodziłam się na przetestowanie wina bezalkoholowego (Merlot), (to również propozycja dla kierowców czy osób stroniących od alkoholu ze względów psychologicznych czy religijnych). Lubię wino, zwłaszcza wieczorem do jakiejś drobnej przekąski lub do odświętnego obiadu, ale z racji karmienia piersią Ewy póki co nie pozwalam sobie na takie przyjemności, więc tym bardziej miałam ochotę spróbować. 
Wino bezalkoholowe powstaje w ten sam sposób co tradycyjne tylko zostaje poddane procesowi dealkoholizacji. Wina te posiadają, podobnie jak wina klasyczne, składniki mające bardzo korzystne właściwości dla organizmu człowieka. Są to przeciwutleniacze oraz melatonina, które zapobiegają starzeniu się komórek, redukują ryzyko wystąpienia nowotworu oraz odpowiadają za procesy regeneracyjne. Jednocześnie redukcja alkoholu chroni przed nadciśnieniem, cukrzycą czy uszkodzeniami układu nerwowego. To alkohol jest głównym nośnikiem kalorii w tradycyjnych trunkach. W winach bezalkoholowych jest on zredukowany o 70-95%.
Osobiście gustuję w winach białych (to znaczy mój żołądek gustuje:)), ale z racji posiadania męża lubiącego wina czerwone posiadam większe doświadczenie w konsumpcji czerwonych:). Zastanawiałam się więc czym to wino może mnie zaskoczyć. 
Przyznaję, że zaintrygowało mnie smakiem - razem z mężem stwierdziliśmy, że ma porzeczkowy posmak. Ma ładną barwę i wizualnie jest nie do odróżnienia z tradycyjnym trunkiem:). Smakiem zdecydowanie różni się od tradycyjnego wina - po prostu jest łagodniejsze, mniej cierpkie. Szczep winogron Merlot pochodzi z Francji (skórki są cienkie i przez to wina mają niską kwasowość i są delikatne). Robiłam dwa podejścia do tego trunku. Przed i po schłodzeniu (do temp 15-17 stopni) i zdecydowanie zyskuje na smaku po schłodzeniu. Wino wykorzystałam też do przyrządzenia żeberek (ze względu na to, że bezalkoholowe bez obaw mogłam je podać mojemu siedmiolatkowi, który bardzo lubi żeberka:)). Producent sugeruje podawanie z dziczyzną i półtłustymi serami. 

14 komentarzy:

  1. Hmm przeczytałam z ciekawością, zastanawiając się przede wszystkim, jaka jest różnica w smaku. Sama zawartość alkoholu ma dla mnie mniejsze znaczenie, ale smak fundamentalne :).
    Gdzie można je kupić? Nie wiem, czy się skuszę, ale kto wie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, bardzo mnie zaintrygowałaś tym winem bez alkoholu. Nawet trudno mi sobie wyobrazić smak takiego wina...
    Może takie wina też powinnam uwzględnić w moim poradniku o winach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauberi:)
    Turlaczku - szczerze mówiąc nie spotkałam ich wcześniej (w linku masz namiar na sklep internetowy)
    Ola - chyba tylko jako informację, że istnieją - bo rodzaje są dokładnie takie same jak w przypadku alkoholowych:)

    OdpowiedzUsuń
  4. o widzisz, to ja powinnam je widocznie schłodzić, bo takie ciepłe, to jqkoś mi nie bardzo posmakowało

    OdpowiedzUsuń
  5. o, ciekawe, nie słyszałam o winie bezalkoholowym! i jak to jest, ja też lubię białe, a mąż mój czerwone, jakoś ci mężowie lubią czerwień chyba!

    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytalam kiedys artykul na ten temat: podobno jest wlasnie najtrudniej zachowac walory smakowe wina nisko- albo bez- alkoholowego. Ale slyszy sie o niech coraz wiecej, wiec widocznie jest zapotrzebowanie na rynku. :) A potrzeba matka wynalazku - takie wina beda z czasem doskonalone i coraz lepsze! ;)


    www.lejdi-of-the-house.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. BasiaP - spróbuj zatem schłodzić - jak dla mnie smak wyraźnie się poprawił:)
    Mnemonique - a wiesz, że coś w tym jest, moi znajomi też tak mają:)
    Lejdi-of-the-house - pewnie tak będzie, to tak jak z piwami bezalkoholowymi, asortyment z roku na rok wyraźnie się poszerzył:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W sam raz dla mnie jako przyszłej mamy ;-)



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę... i do pracy na drugi dzień można iść bez obaw :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Marzena, Biedr_ona - to musicie spróbować:)
    Ekipa - he he co fakt to fakt:)

    OdpowiedzUsuń
  11. W moim świecie wina to musi być !!!
    www.kunplektita.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Piłem schłodzone i bardzo mi smakowało ;)

    OdpowiedzUsuń