niedziela, 21 sierpnia 2011

Jeszcze trochę wakacyjnych wspomnień ( Chorwacja z małymi dziećmi)

U nas co prawda jeszcze słonecznie, ale czuć już zbliżającą się jesień w kościach:), tym bardziej gdy spoglądam na kalendarz i uzmysławiam sobie, że jeszcze tylko kilka dni do rozpoczęcia szkoły. 
Postanowiłam więc nieco powspominać, a przy okazji przekazać kilka rad rodzicom maluchów wybierających się do Chorwacji.







Przed wyjazdem zakupiliśmy spacerówkę (mniejszą niż wcześniej posiadana - tak żeby nie zajmowała nam całego bagażnika). Wózek jednak zupełnie nam się nie przydawał. 


Zabraliśmy go tylko na pierwszą wycieczkę i potem korzystaliśmy z niego tylko podczas wieczornych  spacerów po promenadzie (z powodzeniem byśmy się bez niego obyli). Podczas wszystkich kolejnych wycieczek nosiliśmy Ewę w nosidełku. Zamiar był taki żeby zabierać go na plażę, żeby malutka w nim spała, ale plaże były tak małe, że nie dało się na nie wnieść wózka. Ewa spała na ziemi:), a konkretnie na legowisku wymoszczonym na kamieniach:), ale nie był to żaden problem.





Przed wyjazdem wiele osób pytało się czy nie obawiamy się wyjazdu z 9 miesięcznym dzieckiem. 
Obawialiśmy się trochę, ale zupełnie niepotrzebnie. 
Ewa bardzo dobrze zniosła podróż. Rozłożyliśmy ją na 2 dni (nocowaliśmy w bardzo miłym hotelu za Wiedniem). 
To co okazało się niezbędne w podróży: pieluchy i chusteczki 
do mycia, woda dla niemowląt, pieczywko ryżowe i chrupki kukurydziane, deserki i obiadki w słoikach oraz komórka mamy z melodyjkami, a także umiejętność śpiewania wszystkich członków rodziny:). Zabrałam ze sobą jedzenie w słoiczkach na cały pobyt (2 tygodnie), ale Ewa już na miejscu zbojkotowała znajome jedzenie i żywiła się głównie gotowanymi warzywami i surowymi owocami. Jadła to na co miała ochotę:). 
Olek zaskoczył nas wielką chęcią zwiedzania, zwłaszcza muzeum... 
Bardzo podobały mu się ruiny amfiteatru w Puli. 
Z zainteresowaniem słuchał wszystkich historycznych opowiadań taty:). 
Choć bywało, że się zmęczył, to lody zawsze stawiały go na nogi:).




Jednak to co mu sprawiało największą radość, to czas spędzony na plaży. W mocno zasolonej wodzie Adriatyku prawie nauczył się pływać - a przynajmniej bardzo oswoił się z wodą. 
Woda była cudownie czysta i przede wszystkim ciepła (24-25 stopni). 
Bardzo sprawdziła nam się piankowa mata, na której Ewa mogła siedzieć i polewać się wodą z konewki. 
Niezbędny okazał się parasol chroniący przed upalnym słońcem. 
Jednak podstawa to właściwa emulsja do opalania. Przed wyjazdem otrzymałyśmy od Kidy.pl emulsję do opalania z Ziaji i sprawdziła się w 100%, bo Ewa oczywiście cały czas nie siedziała pod parasolem i zażywała zarówno słonecznych jak i wodnych kąpieli:).
Co mi spodobało się najbardziej?
Wszystko: jedzenie, pogoda, morze, przepiękne stare miasteczka ze wspaniałą architekturą:).
Bardzo polecam Chorwację (w naszym przypadku półwysep Istria) na wakacje z małymi dziećmi. 

13 komentarzy:

  1. Mieliście cudowne wakacje:)będzie do czego wracać w myślach i wspomnieniach jak zapanuje mokra jesień i wstrętna, mroźna zima:)i można już zacząć planować następny urlop:) Rybitek. śle Wam mnóstwo całusków Kochani.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe wspomienia.. :) No tak Aniu masz rację.. z tym że czuć jesień w kościach.. Oj czuję ja tą jesień w kosteczkach.. mnie tak połamało kożonki na amen.. Zazdroszczę Ci tego wyjazdu, bo ja w tym roku siedzę w domu i się nigdzie nie ruszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rybitek - już się zastanawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Grażyna - to współczuje połamania. Może nie będzie tak źle, ponoć ma być jeszcze trochę ładnej pogody u nas. A może w tym roku na polską złotą jesień się załapiemy...

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie słodziaki na tych zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie! cudne miejsce!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. cieszę się że emulsja się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzcinowisko - dzięki:)
    Maugustyna - to fakt, przecudne:)
    Aga-aa - bardzo się przydała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wspomnienia i piękne zdjecia:) ...a wyjazd z maluszkiem moze byc naprawdę wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olcik - o tak:)
    Jola - i wcale nie trzeba się obawiać tylko jeździć z maluchami:)
    Dorota20w - były naprawdę cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. W końcu wspomnienia.. nikt nam ich nie odbierze :-)


    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
Dlaczego Bajkorada? Ponieważ doradzam jak gotować proste posiłki dla całej rodziny, (trójki dzieci) a w wolnych chwilach piszę bajki.

Szukaj po haśle

agrest ajvar akcje konkursowe amarantus ananas anchois awokado babeczki babka Bajeczna Fabryka bajgle BAJKI bakalie bakłażan banan banany bazylia beza bezglutenowe białka bigos biszkopt bita śmietana boczek borówki botwinka Boże Narodzenie bób brokuł brownie brukselka brzoskwinie budyń bulion bułeczki bułka buraki cake pops cebula chałka chałwa chipsy chleb chrusty ciasta ciasteczka na 10 rączek ciastka ciastka drożdżowe ciastka Olka ciasto ciasto bezglutenowe ciasto czekoladowe ciasto drożdżowe ciasto francuskie ciasto parzone ciasto ucierane ciasto z oliwą ciasto z owocami ciecierzyca coolomat cukinia curry cydr cynamon cytryna czarna rzepa czekolada czereśnie czosnek daktyle danie jednogarnkowe deser dla rodziców do pieczywa drożdże dynia dżem eklery fasola faworki fenkuł figi Filmy flaki galaretka garnek rzymski gęś gnocchi gofry gołąbki groch groszek gruszki grzyby humor imbir indyk inne jabłka jagody jagodzianki jajka jajko jarmuż jogurt kaczka kajmak kakao kalafior kalarepa kalmary kapary kapusta karkówka karmel Karnawał kasza kasza gryczana kasza jaglana kasza jęczmienna kasza manna kasztany kawa keks kiełbasa kisiel kiszona kapusta kluski kminek knedle knish kokos koperek kopytka kotlety krokiety królik kruche ciasto kruszonka kuchnie świata kukurydza kurczak kurczak wędzony kurki kurkuma lazania leczo lody lukier lukier plastyczny łosoś majonez mak makaron makowiec makrela maliny mandarynki mango marcepan marchewka masa budyniowa masa czekoladowa masa jagodowa masa kajmakowa masa serowa masa śmietanowa masa truskawkowa masa z pianek marshmallow mascarpone masło orzechowe maślanka mazurek mąka gryczana mąka kasztanowa mąka kukurydziana mąka orkiszowa mąka razowa mąka żytnia mięso mielone mięta migdały miód mleko mleko kokosowe mleko skondensowane mleko w proszku młoda kapusta moje dzieci morele mozzarella mrożonki muffinki murzynek musli na parze nagrody i wyróżnienia naleśniki natka pietruszki nektarynki nutella obiad obiad na słodko ogórek ogórek kiszony ogórki Olek recenzuje oliwa oliwki omlet oponki orzechy oscypek otręby owoce morza pancakes panierowane papryka parmezan pascha pasta pasztet pączki pesto pęczak pieczarki pieczywo pierniki pierogi pistacje pizza placki placuszki płatki jęczmienne płatki owsiane podroby podróże polewa czekoladowa POLITYKA PLIKÓW COOKIES pomarańcza pomidory pomidory suszone por porzeczki przemyślenia matki-kulinarki przetwory przyjęcie dla dzieci ptysie pulpety rabarbar racuchy radicchio recenzje filmów recenzje filmów dla dzieci recenzje gier recenzje książek recenzje restauracji ricotta risotto rodzynki rogale rogaliki rolada roszponka rozmaryn rukola ryby ryż rzodkiewki sajgonki sałata sałatka sałatki samsa schab seler seler naciowy semolina ser ser feta ser kozi ser pleśniowy ser pleśniowy. serek homogenizowany serek topiony sernik sezam siemię lniane skorupki waflowe słonecznik soczewica soja sok sos beszamelowy sos czosnkowy sos pomidorowy sos sojowy sól strucla sucharki surimi surówka szafran szarlotka szczaw szczypiorek szparagi szpinak szybki obiad szynka śledź śliwki śmietana śniadanie tarta Tłusty Czwartek tofu topinambur torty trufle truskawki tuńczyk twaróg Viva la pasta wafle Walentynki wanilia warsztaty warzywa gotowane wątróbka Wielkanoc wieprzowina wino wiśnie wołowina z dżemem z owocami zakwas pszenny zakwas zytni zapiekanka zdrowie zielony groszek ziemniaki zrazy zupa zupy żelatyna żółtka żółty ser żurawina żurek

Prawa autorskie

Wszystkie teksty oraz zdjęcia potraw zamieszczane na blogu są wyłącznie mojego autorstwa. Osoby zainteresowane powielaniem, publikacją bądź innego rodzaju wykorzystaniem zamieszczanych tu treści proszę o kontakt pod adresem e-mailowym: a.cirin@wp.pl.